Sezon trwa. Na wrocławskich targowiska kupicie teraz wszystkie gatunki pomidorów, kabaczki czy dynie, a już niebawem zaroi się od grzybów i jesiennych jabłek. Tradycyjny handel to jednak nie tylko zakupy.

To co czyni go szczególnie wyjątkowym to rozmowy, relacje i przyzwyczajenia, które trudno znaleźć i poczuć w wielkich hipermarketach.

Targowiska do posłuchania

Bazarki, targowiska, blaszaki, ryneczki, stragany – mają wiele imion, ale co sprawia, że są takie wyjątkowe? Zespół Inne Centrum szukał odpowiedzi na to pytanie rejestrując rozmowy oraz dokumentując codzienne życie targowisk na osiedlu Powstańców Śląskich i Gajowice.

Spędziliśmy sporo czasu w trzech tradycyjnych miejscach handlu we Wrocławiu, podsłuchaliśmy i przeprowadziliśmy kilkadziesiąt rozmów zarówno z klientami jak i osobami sprzedającymi swoje dobra i jesteśmy zdania, że takiego klimatu nie znajdziecie nigdzie indziej – mówi nam koordynatorka projektu Inne Centrum Basia Celebucka

Obwoźne studio nagrań “Radio Centrala” odwiedziło Centrum Handlowe Arena, Bazar Komandor i Ryneczek Jemiołowa. Wynikiem tych działań są trzy słuchowiska, które odtwarzają wyjątkowy klimat wrocławskich targowisk oraz zbierają historie ludzi, którzy tam pracują i bywają.

Wszystkie odcinki podcastów Radio Centrali posłuchacie tu: http://innecentrum.pl/wroclawskie-targowiska/

Oprócz nagrań z trzech miejsc, Inne Centrum ze wsparciem studia Szary Szum stworzył krótki film zapraszający do odwiedzin na wrocławskich targowiskach.

Film zobaczysz tu: 

Ryneczek Jemiołowa

Handel targowiskowy na Gajowicach ma długą tradycję – sięga lat 60. ubiegłego wieku. Mimo upływu lat, i różnych miejsc, w których handel królował na tym osiedlu, wciąż można kupić tam sezonowe warzywa i owoce od lokalnych wystawców, świeże jajka, przeróżne gatunki ziemniaków, ubrania i przedmioty codziennego użytku.

Zdradzamy, że targowisko na Jemiołowej czekają niemałe zmiany. Tym bardziej warto być na bieżąco i wstąpić na ryneczek, szczególnie jeśli ma się tyle dobrodziejstw po sąsiedzku.

Ryneczek Jemiołowa, ul. Grochowa 13

Otwarte od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00 – 16.00 oraz w sobotę między 8.00 – 14.00

Bazar Komandor

Bazar Komandor istnieje od 1992 roku. Zaczęło się od sprzedaży na kocach czy łóżkach polowych, a teraz to jeden z najbardziej znanych targowisk na południu Wrocławia. W centrum Bazaru znajduje się kultowy (szczególnie wśród absolwentów Uniwersytetu Ekonomicznego) Bar Blaszak, w którym można odpocząć po pełnym wrażeń dniu zakupów.

Znajdziecie tam świeże owoce i warzywa, domowe przetwory, ekologiczne oleje, sklep zoologiczny, a nawet fryzjera!

Bazar Komandor, skrzyżowanie Radosnej i Komandorskiej.

Jest otwarte od poniedziałku do soboty w godzinach 07:00 do 17:00.

Dodatkowe informacje znajdziecie na stronach: http://bazarkomandor.pl/ https://www.facebook.com/bazarkomandorpl

Centrum Handlowe Arena

C.H. Arena to co prawda nie targowisko, ale duch tradycyjnego handlu jest tam żywy, szczególnie ze względu na relacje, które tworzą się tam każdego dnia i niezwykłe rozmowy jakie można podsłuchać wybierając się tam na zakupy.

Arena działa od 1992 roku i do dziś można tam spotkać pełen przekrój tradycyjnych usług rzemieślniczych. Krawcowa, kaletnik, rymarz. Znajduje się tam też jadłodajnia, które nie raz karmiła studentów i studentki w przerwach między zajęciami, a przed wejściem do Areny, w niepozornej budce można zjeść prawdopodobnie najlepsze placki ziemniaczane we Wrocławiu.

Lokalnie i sezonowo

Na wrocławskich targowiska kupicie teraz dynie, powoli pojawiają się grzyby, roi się też od jesiennych jabłek, których odmiany trudno zliczyć. To co charakteryzuje lokalny handel to też bezpretensjonalny zero waste. Groch w wielkich słojach na wagę, domowe przetwory i owoce oraz warzywa nie zawinięte w plastikowe torby.

Oczywiście nigdzie nie jest idealnie, ale targowa atmosfera sprzyja rozmowie, a zakupione produkty możesz zapakować w co tylko chcesz. Przekonanie do tego sprzedających jest zdecydowanie łatwiejsze niż w hipermarkecie – mówi jedna z klientek Bazaru Komandor.

Łatwiej też dowiedzieć się skąd pochodzi dany produkt. Wystarczy zapytać! Tu jest coś z Milicza, tu z Trzebnicy. Mamy pewność, że jedzenie jest lokalne i nie jechało do nas wielu godzin w lodówce. Chociaż i na targowiskach zdarza się żywność z hurtowni, to o wiele łatwiej jest to zweryfikować.

Co ważne – targowiska to nie tylko owoce i warzywa. Lokalne sery, mięso, jajka, a także pieczywo, kwiaty czy sklepiki z naczyniami, ubraniami lub produktami dla zwierząt.

Niekończące się rozmowy

To co urzeka na targowiskach to przede wszystkim relacje jakie tworzą się tu między wystawcami a klientami. To lata przyzwyczajeń, zaufania i serdeczności sprawiają, że mieszkańcy i mieszkanki Wrocławia chętnie wracają na targowiska.

W podcaście Radio Centrala poznacie m.in. panią Anię z Ryneczku Jemiołowa, której brzoskwinie są słynne na całe Gajowice i jeszcze dalej. Z klientkami pani Ania rozmawia po godzinach przez What’s up’a. Daje im znać, o której warto przyjść żeby zgarnąć świeże owoce, a czasem rozmawiają tak po prostu, o życiu. Oddani klienci, których zna się z imienia to powszedni widok na targowiskach.

Ryneczki to prawdziwe miasto w miniaturze. Spotkasz tu sąsiada lub sąsiadkę, poznasz kogoś nowego, po ludzku się wygadasz, a przy okazji zrobisz zakupy na cały tydzień lub co najmniej na leniwe sobotnie śniadanie – mówi Jacek Sterczewski z projektu Inne Centrum

Inne Centrum od początku działania projektu poszukuje alternatywnych, lokalnych centrów miast. Miejsc, które łączą cechy społeczne z handlowymi. Targowiska to idealna przestrzeń wspólna na osiedlu czy dzielnicy, dlatego i my zachęcamy “Ruszajcie na wrocławskie targowiska”!

Inne Centrum realizuje projekt ROZWÓJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI OSIEDLOWEJ – PROWADZENIE PUNKTU INFORMACJI I WSPARCIA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI NA WSKAZANYCH OSIEDLACH KOMPLETNYCH (ŚRÓDMIEŚCIE POŁUDNIOWE, JAGODNO) W LATACH 2022-2024 zlecony przez Biuro Rozwoju Gospodarczego. Działania finansowane są z budżetu Gminy Wrocław.

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułKiedy Wrocław żył Wojaczkiem
Następny artykułZAKUPY DOBRZE ZAPROGRAMOWANE  – innowacyjne wydarzenie w Pasażu Grunwaldzkim
Redaktor naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.