Koniec z grabieniem liści i dmuchawami we Wrocławiu [STREFY BEZ GRABIENIA]

0

Z początkiem listopada zaczyna się sezon grabienia w parkach i na zieleńcach. Zarząd Zieleni Miejskiej wprowadza zmiany w porównaniu do lat poprzednich.

W okresie jesienno-zimowym usuwanie liści z przestrzeni miejskiej jest jednym z najważniejszych zabiegów utrzymaniowych. Bezwzględnie należy je sprzątać ze ścieżek i chodników, ponieważ można się na nich pośliznąć lub potknąć jeśli zakrywają jakąś przeszkodę. Liście trzeba wygrabiać z trawników, szczególnie tych intensywnie użytkowanych, gdyż trawa, póki nie jest bardzo zimno, wciąż rośnie, a pozbawiona światła może zapaść na choroby grzybowe i zamierać. Warto zwrócić tez uwagę, że dla trawnika korzystne jest grabienie mechaniczne – dzięki niemu usuwa się tzw. filc, czyli martwą materię organiczną, która utrudnia wzrastanie nowych źdźbeł trawy.

Sponsorowane

–  Dodatkowo, w parkach, w których występują zbiorniki wodne, prowadzimy utrzymanie lustra wody – mówi dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Jacek Mól.  – Jest to konieczne, ponieważ rozkładające się liście zużywają tlen, co zagraża pozostałym formom wodnego życia – dodaje.

Usuwane muszą być tez liście porażone przez choroby, stanowiące zimowe schronienie dla patogenów, w szczególności dotyczy to liści kasztanowców, w których występują poczwarki szrotówka kasztanowcowiaczka.

W pozostałych przypadkach liście nie tylko można pozostawić, ale nawet powinno się tak robić, zwłaszcza tam, gdzie naturalnie powstaje ściółka (pod drzewami). Ściółka zatrzymuje wilgoć w glebie, a później powstaje z niej żyzna próchnica, niezbędna dla życia roślin.

–  Liście są dobre dla różnorodności biologicznej – podkreśla wiceprezydent Wrocławia Adam Zawada. –  Dla części organizmów stanowią pożywienie, dla innych stają się schronieniem, czego najgłośniej domagamy się wszyscy w przypadku jeży. Z tego powodu w parkach wyznaczyliśmy i oznakowaliśmy strefy bez grabienia, gdzie liście będą mogły przeleżeć aż do wiosny – kontynuuje wiceprezydent. – Ze względu na wspomniane jeże nie należy ich wcześniej rozgrabiać – zwraca uwagę Adam Zawada.

Od tego roku w umowach między ZZM a wykonawcami jest zakaz używania dmuchaw. – Powodują one hałas i spaliny i kurzą. Wszystkie te czynniki nie są korzystne dla naszego zdrowia i komfortu, dlatego chcieliśmy, by firmy zgrabiały liście ręcznie – wyjaśnia Jacek Mól. – Zachęcamy inne podmioty do niestosowania dmuchaw. Korzystanie z nich jest bardzo źle widziane przez samych mieszkańców – dodaje dyrektor ZZM.

– Dmuchaw nie wolno używać także naszym wykonawcom Ekosystemu  -wskazuje rzeczniczka spółki Dorota Witkowska.

Spółka Ekosystem przypomina zasady odbierania liści jako odpadów komunalnych.
Podstawianie kontenerów na odpady zielone: kontenery do gromadzenia odpadów zielonych podstawiane są na wnioski rad osiedli, spółdzielni mieszkaniowych oraz zarządców nieruchomości wspólnych. Podmioty te zbierają od swoich mieszkańców informacje o zapotrzebowaniu na tego rodzaju akcje i inicjują ich przeprowadzenie kierując odpowiednie wnioski do Spółki Ekosystem. Kontenery na odpady zielone są podstawiane akcyjnie na zgłoszenia zarządców/rad osiedli wyłącznie na potrzeby mieszkańców. Stoją w miejscach ogólnodostępnych przez okres  3 dni kalendarzowych.

Odbieranie odpadów zielonych w workach: Odpady zielone zbiera są w workach, dostarczanych przez Wykonawców. Zapotrzebowanie na worki można zgłaszać do Biura Obsługi Klienta Ekosystem lub Biura Obsługi Klienta Wykonawcy obsługującego daną dzielnicę bądź przez formularz zgłoszeniowy znajdujący się na stronie www.ekosystem.wroc.pl. Worki można też odebrać osobiście z PSZOK przy ul. Kazimierza Michalczyka 9 lub ul. Janowskiej 51.

Sprzątania liści, w ramach utrzymania czystości i porządku: Używanie dmuchaw do prowadzenia prac porządkowych realizowanych w ramach umów, które prowadzi Ekosystem Sp. z o.o. jest zabronione. Na podwórkach liście są grabione, zbierane w worki i wywożone na kompostownię. Sprzątanie terenów zewnętrznych obejmuje usuwanie odpadów bioedegradowalnych, w tym także liści.

Zebrane liście trafiają do kompostowni przy ulicy Janowskiej we Wrocławiu (tymczasowo zamknięta z powodu osiągniętych limitów)) oraz do innych instalacji przetwarzania odpadów biodegradowalnych.

Wasze komentarze

Komentarze