8 rzeczy, za które nie lubię Wrocławia

0
https://pl.pinterest.com/pin/118712140163212614/

Wrocław to cudowne miasto, które corocznie przyciąga wielu turystów. Niestety nie jest wolne od wad uprzykrzających nam życie. Oto lista 8 rzeczy, za które nie lubię Wrocławia.

Nasze miasto jest zdecydowanie dobrym miejscem do życia. Nie brakuje w nim zieleni, świetnych restauracji, centrów kultury, sklepów i miejsc rekreacji. Jak każde duże miasto, Wrocław nie jest wolny od problemów, z którymi zmagają się mieszkańcy. Zapraszam do zestawienia rzeczy, za które można nie lubić stolicy Dolnego Śląska.

1. Niekończące się korki

Długie powroty z pracy w towarzystwie ulubionej stacji radiowej i 2 km/h widniejących na prędkościomierzu – tak wygląda codzienność wrocławian. W 2021 roku Wrocław uplasował się na drugim miejscu w rankingu najbardziej zakorkowanych miast w Polsce i 25 miejscu w Europie. Niezły wynik, prawda? Na polskim podwórku wyżej od Wrocławia był tylko Poznań. Włodarze naszego miasta starają się zachęcać mieszkańców do przesiadki na MPK, lecz rosnące ceny biletów wcale w tym nie pomagają.

Google Street View

2. Rosnące ceny parkingów

Dotarliśmy do momentu, w którym parkowanie w galeriach handlowych jest dużo bardziej opłacalne od zostawiania samochodu na parkingach miejskich. Obecna stawka godzinowa w ścisłym centrum to aż 7 złotych za pierwszą godzinę, podczas gdy w galeriach mamy ją za darmo.

Strefa płatnego parkowania co roku powiększana jest o kolejne ulice, a przez to nawet wizyty u znajomych i rodziny mogą być kosztowne. Czy drożejące ceny parkingów zachęcają was do korzystania z transportu publicznego?

3. Przesyt galerii handlowych

Wrocław jest zdecydowanie stolicą… konspumpcjonizmu. W samym centrum miasta znajduje się kilka centrów handlowych i w każdym z nich możemy kupić w zasadzie to samo. Kilka sieciówek ubraniowych, sklep z elektroniką i AGD oraz parę lokali z jedzeniem – to obraz każdego z nich.

Nie przeszkadza mi fakt istnienia tych miejsc, ponieważ są one potrzebne, ale z pewnością jest ich zbyt wiele.

4. Brak nocnych restauracji

Według niektórych z pewnością będzie to czepialstwo, lecz tak, brakuje mi we Wrocławiu miejsc, w których można zjeść przyzwoity posiłek nocą. Scena gastronomiczna naszego miasta od lat prężnie się rozwija i z pewnością jest topową na terenie całego kraju. Niestety brakuje na niej miejsc, które czynne są w późnych godzinach nocnych.

Jedynymi punktami gastronomicznymi, które oferują możliwość zjedzenia w nocy, są kebaby, restauracje fast food i puby serwujące przekąski do piwa. Niecierpliwie czekam na powstanie nocnej restauracji z prawdziwego zdarzenia.

Od streetfood'u po najlepsze restauracje.
Od streetfood’u po najlepsze restauracje.

5. Problemy z MPK

Wrocławski transport publiczny nie należy do najgorszych. Mamy rozwiniętą siatkę połączeń tramwajowych oraz autobusowych, dzięki którym dostaniemy się w każdy zakątek miasta. Na papierze wygląda to naprawdę solidnie. A jak jest w rzeczywistości? Wrocławskie tramwaje zyskały ogólnopolską sławę dzięki niemal codziennym wykolejeniom, które stwarzają zagrożenie dla setek osób oraz potrafią sparaliżować miasto. W godzinach szczytu autobusy potrafią spóźniać się o kilkanaście minut lub w ogóle nie przyjeżdżać.

Powyższe problemy oraz mocno drożejące ceny biletów na przejazdy z pewnością odstraszają ludzi myślących o zamianie samochodu na transport publiczny.

mem mpk
https://www.wykop.pl/tag/100memesowowroclawiu/

6. Bardzo, bardzo, bardzo długie remonty

To problem, który dotyka chyba każdego mieszkańca miasta. Remonty dróg, mostów i torowisk potrafią trwać o kilka miesięcy dłużej, niż początkowo jest to zakładane. Renowacje i inwestycje w nowoczesną infrastrukturę są potrzebne, ale zadziwia mnie jak długo trwa wyremontowanie kilkuset metrów drogi.

Cierpią na tym kierowcy, pasażerowie MPK oraz krajobraz, który zamienia się w „wieczny” plac budowy.

7. „Promotorzy” klubów gogo

Jest to sprawa dotycząca jedynie męskiej części społeczności Wrocławia. Trzeba mieć dużo szczęścia, aby podczas wieczornego spaceru po rynku nie zostać zaproszonym do klubu ze striptizem. Promotorzy i promotorki zachęcają potencjalnych klientów do wejścia na często darmowego drinka, oferują open bar w śmiesznie niskiej cenie i wejście do lokalu zupełnie za darmo.

Prawdopodobnie wszyscy słyszeliśmy o sytuacjach, w których klienci owych klubów zostawiali w nich kilkanaście tysięcy złotych, nie będąc świadomymi swych czynów. Władze miasta od lat próbują walczyć z problemem klubów ze striptizem w samym centrum miasta, niestety bezskutecznie.

rynek wrocław
fot. @hosemprevogliadipartire

8. Za mało dużych wydarzeń na świeżym powietrzu

Nie chodzi o to, że we Wrocławiu się nic nie dzieje. Wiosenno-letnia odsłona naszego miasta oferuje wiele eventów, a same bulwary, parki i centrum są nie lada atrakcją. Osobiście czuję, że mimo tego Wrocław zasługuje na więcej. Brakuje mi koncertów i festiwali z prawdziwego zdarzenia, przecież mamy odpowiednią infrastrukturę, by takie organizować.

Chciałbym, aby Wrocław jeszcze bardziej tętnił życiem i stał się docelowym miejscem podróży dla turystów nie tylko z całej Polski, a nawet z zagranicy.

Jak zapatrujecie się na powyższe zestawienie? Dajcie znać co was denerwuje w naszym mieście i jak można je zmienić. Mimo kilku wad Wrocław to nadal cudowne miasto, które jest domem dla setek tysięcy mieszkańców. Chcielibyście zamienić je na inne?

Sprawdź też – Tych rzeczy turysta nie powinien robić we Wrocławiu 

 

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułNajlepszy klub jazzowy we Wrocławiu? Zdecydowanie Vertigo Jazz Club & Restaurant!
Następny artykułWe Wrocławiu powstał nowy mural! W ciemności świeci i ukazuje się na nim biblijna postać