Redakcja Kocham Wroclaw odwiedziła firmę software’ową Fream, której jednym z kierunków rozwoju jest produkcja oprogramowania do wirtualnej rzeczywistości

Czy zastanawialiście się kiedyś jak by to było, gdybyśmy z rzeczywistości mogli przenieść się w inny, wirtualny świat, w którym tak samo moglibyśmy odczuwać przestrzeń i być jej częścią?

Wirtualność, którą oferują nam powszechne obecnie technologie, jest ograniczona do tego, co widzimy na monitorze komputera. A gdyby tak monitor zamienić na hełm, który zabierze nas w przechadzkę po wyimaginowanym świecie?

 

fot. Paweł Wolski
Na ekranie po lewej widzimy obraz, który jest wyświetlony w hełmie VR.

Pierwsza we Wrocławiu możliwość zobaczenia naszego miasta w wirtualnej rzeczywistości.

Już wkrótce będzie to możliwe w BarBarze przy ul. Świdnickiej 8c. Kojarzycie inwestycję Nowe Żerniki, która powstaje na zachodzie miasta? Dzięki władzom miasta oraz architektom biorącym udział w projekcie, to właśnie po tym, nieistniejącym jeszcze osiedlu będziemy mieli okazję przejść się w wirtualnej rzeczywistości. Wszystko to za sprawą wrocławskiej firmy Fream, która specjalizuje się w tworzeniu software’u oraz biura promocji miasta. W BarBarze wszyscy zainteresowani będą mogli założyć specjalne gogle Oculus, które przeniosą nas do świata wirtualnego, w którym będzie można zwiedzać nieistniejące jeszcze osiedle Nowe Żerniki. Firma Fream i miasto Wrocław jako pierwsze w Polsce pokazują wirtualną rzeczywistość każdemu. Punkt w BarBarze na chwilę obecną będzie jedynym tego typu stanowiskiem w kraju. Każdy przechodzień będzie mógł spróbować odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Co więcej za darmo.

Dokładna data rozpoczęcia funkcjonowania stanowiska nie jest jeszcze znana, lecz jak dowiedzieliśmy się od zarządu firmy jest to kwestia najbliższych tygodni i będziemy informować Was na ten temat na bieżąco.

Dodatkowo na otwarcie stanowiska planowana jest konferencja z udziałem pracowników firmy oraz przedstawicieli miasta, którzy będą opowiadać o nowej technologii. My tymczasem przygotowaliśmy kilka informacji o wirtualnej rzeczywistości dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji zorientować się w tym temacie.

Jak działa Oculus Rift

Premiera komercyjne wersji Oculusa miała miejsce na początku tego roku. Urządzenie można zamawiać ze Stanów Zjednoczonych za około 800 €, jednak na określonych warunkach – nie jest dostępne masowo.

Oculus to tylko narzędzie do wyświetlania obrazu. By móc korzystać z Oculusa potrzebny nam będzie dobry komputer lub konsola, która zapewni odpowiednią moc obliczeniową. Hełm VR (Virtual Reality) posiada dwa ekrany (po jednym na jedno oko) oraz system wykrywający ruchy głowy i soczewki. To właśnie dzięki soczewkom nie widzimy rogów ekranu i mamy wrażenie, że wirtualny świat nas otacza.

Jakie są perspektywy?

Technologia, z którą mamy do czynienia, jest dopiero w stadium prototypów. Dobrą analogią do miejsca, w którym się obecnie znajdujemy, mógłby być rok 2007 – premiera Iphone’a 2G i początek  rozwoju smartphone’ów. W 2007 roku wiele amerykańskich firm nie brało na poważnie trendu, który się wtedy narodził.  Firmy nie dopuszczały do możliwości, że ludzie będą oglądać strony internetowe przez telefony. Dziś wszystkie strony są responsywne (dostowane do małych rozmiarów ekranów smarfonów). Wraz z powstawaniem nowych aplikacji, rozszerzania funkcjonalności i powstawaniem nowych programów, inteligentne telefony całkowicie zdominowały rynek.

Podobnie może być z Oculusami. Dziś są one jedynie ciekawostką, ale za kilkanaście lat mają szansę stać się częścią codzienności.

Według Grzegorza Jabłońśkiego, CEO firmy Fream większość rynku wirtualnej rzeczywistości będą stanowić gry komputerowe.

Jakie zastosowania ma wirtualna rzeczywistość?

Według Grzegorza Jabłońskiego, CEO firmy Fream, większość rynku wirtualnej rzeczywistości będą stanowić gry komputerowe, dla których hełmy VR będą rozszerzeniem doznawanych wrażeń. Pierwsze z nich już zaczynają pojawiać się na rynku.

Kolejną możliwością rozwoju technologii będą transmisje sportowe lub imprezy masowe. Jak twierdzi Grzegorz Jabłoński, CEO firmy Fream, w ciągu kilku najbliższych lat będzie można oglądać rozrywkę sportową (tenis, boks) w 360 stopniach, np. z pozycji sędziego, uczestniczyć w pokazie, konferencji lub koncercie.

Kolejną możliwością rozwoju technologii będzie edukacja i medycyna. Przykładowo studenci chirurgii po założeniu hełmu będą mogli znaleźć się w sali operacyjnej i obserwować rzeczywistość z perspektywy chirurga lub asystenta.

Jeśli wierzyć prognozom, opisywana technologia za parę lat będzie warta dziesiątki miliardów dolarów. Cieszy więc fakt, że i w Polsce, a nawet we Wrocławiu są firmy, które chcą mieć swój udział w zdobywaniu powstającej na naszych oczach branży wirtualnej rzeczywistości.

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane