a

Moda jak historia – lubi się powtarzać. A pod nazwą vintage kryje się jej naprawdę dużo.

Mimo, że trend na modę vintage pojawił się już jakiś czas temu, to cały czas się rozwija. Coraz więcej osób wyszukuje „perełki” po secondhandach, albo decyduje się na wycieczkę do vintage shopu.

Vintage czyli co?

To już nie takie proste. Vintage to zarówno lata 90, levisy i file, jak i hippisowskie klimaty. Ale to nie jest przeszkoda – wręcz przeciwnie, im bardziej różnorodnie tym lepiej. Vintage powoli staje się osobną kategorią, ubrań, które wiadomo, że nie są z tej ery, ale mogą być mieszanką paru styli. Do tego zatacza coraz szersze kręgi, powoli to co młode osoby nosiły w dzieciństwie, teraz wraca jako pełnoprawna moda. Jak w takim razie zacząć odkrywać kolorowy styl vintage?

Mateusz Kilanowski, fot. Ewa Jędryszko, źródło: https://www.instagram.com/duchonauta/

Szukanie perełek czy pójście na „łatwiznę”?

To oczywiście żart, chociaż wśród konserwatywnych poszukiwaczy mogą się znaleźć tacy, którzy vintage shopy traktują jako łatwiejszy wybór. Ale od początku. Czasem wielogodzinne przeglądanie ubrań w różnych secondhandach jest traktowane także jako przyjemne spędzanie wolnego czasu. Jak wyjście do kina, czy na spacer. Tym samym mamy do czynienia z budowaniem się, może nie subkultury, ale z pewnością grupy. Pochwalenie się swoim łupem, albo wspólne narzekanie na to, że dzisiaj nic się nie znalazło? Czemu nie! To jeden z argumentów za myszkowaniem po secondhandach. Po drugie – to na pewno wielka satysfakcja znaleźć coś ładnego albo rzadkiego. No i po trzecie, cena. Ta często jest niższa niż w vintage shopach.

Czy są minusy? Na pewno, bo nie od razu się trafi na wymarzoną perełkę. Czasem zajmuje to parę godzin, czasem parę dni. Trzeba też wiedzieć w jakich sklepach szukać i podjąć jedną z ważniejszych decyzji w życiu poszukiwacza mody retro. Lepiej pójść w pierwszy dzień po dostawie i zapłacić więcej, czy jednak się wstrzymać?

Vintage shop – a co to?

To sklepy specjalizujące się w sprzedaży ubrań vintage. Same wyszukują najlepsze pozycje i „perełki”, czasem je modyfikują albo naprawiają. Czyli całą „robotę” robią za nas. Wybór jest z reguły dosyć szeroki, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Główną różnicą jest cena – tutaj zauważalnie wyższa. 

Gdzie we Wrocławiu wybrać się do vintage shopu? Podrzucamy dwie propozycje

Cindy Vintage – to już klasyka. Zlokalizowany przy ul. Pomorskiej 15, niedawno zmienił lokalizację z ul. Dubois. Dodatkowy atut – można zamawiać przez internet!

Więcej informacji: kliknij

Cindy Vintage, źródło: https://www.facebook.com/cindyvintage/

Breslauerin – jesteście znudzeni klasycznym rozumieniem mody vintage? Albo szukacie czegoś kompletnie innego? Breslauerin oferuje klasyczną modę retro, pozwalającą na wyróżnienie się nawet w natłoku powrotów mody. Również internetowo, ale moda niestety tylko dla kobiet.

Więcej informacji: kliknij

Propozycja od Breslauerin. Źródło: breslauerin.pl

A co z resztą vintage shopów? To już tajemnica poszukiwaczy…

Natomiast w następnych tygodniach pojawią się dwa kolejne artykuły. Właścicielki Cindy Vintage i Breslauerin opowiedzą szerzej o modzie retro we Wrocławiu i ich spojrzeniu na ten temat!

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wrocław: Ubrania do oddania we Wroclavii! Pierwszy taki butik cyrkularny na Dolnym Śląsku

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułWarsztaty dla miłośników architektury w Hali Stulecia!
Następny artykułWe Wrocławiu są najdroższe kawalerki na wynajem w Polsce!
Pasjonat architektury, szczególnie modernistycznej i designu, szczególnie użytkowego. Na co dzień działam w copywritingu oraz brandingu, ale docelowo mam zamiar tworzyć opakowania. Lubię odkrywać Wrocław z tej mniej znanej, ale najciekawszej strony, niezależnie od tego czy mówimy o modernistycznym mezonetowcu, czy przedwojennych kamienicach. PS. Wieczorami zasiadam do malowania i projektowania domów.