Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk dąży do uruchomienia tramwajów wodnych. Pomysł nie jest tak świeży jak mogłoby się wydawać – w 2005 roku próbował je wprowadzić Rafał Dutkiewicz. Niestety nieudolnie. Czy teraz tramwaje wodne mają szanse?

We wtorek na swoim twitterze i facebooku prezydent ogłosił, że rozpoczyna prace nad Studium Wykonalności Wrocławskiego Tramwaju Wodnego. Mogliśmy również zobaczyć mapkę z potencjalnymi trasami. Według tego planu kusy możliwe byłyby aż na Kozanów, w okolice Mostu Milenijnego, Nadodrza czy Ołbina.

Czy to ma sens? 

Jednak jak podkreślali wcześniej eksperci tramwaj wodny nie jest opłacalny – dla miasta i dla mieszkańców. Transport nim trwałby dużo dłużej, więc nie sprawdzałby się jako środek transportu do pracy. Przeprawa Odrą mogłaby trwać przynajmniej dwa razy dłużej. 

W warunkach wrocławskich ten środek transportu sprowadza się dziś tylko do wycieczek. Próbowaliśmy kiedyś policzyć, czy opłacałoby się uruchomić żeglugę jako stały element transportu miejskiego. Wnioski były nieubłagane: to jest nieopłacalne i mogłoby zostać wprowadzone tylko na nielicznych trasach – tłumaczył nam dr Bogusław Molecki z Zakładu Logistyki i Systemów Transportowych Politechniki Wrocławskiej. 

Tramwaje kiedyś

Rejsy po Odrze to z pewnością ciekawa atrakcja turystyczna i dobry sposób spędzenia wolnego czasu dla mieszkańców. Jako transport tramwaje wodne funkcjonowały we Wrocławiu do lat 50 XX wieku. Później zostały zlikwidowane – głównie przez rozwój zwykłych tramwajów. Czy prezydentowi uda się przywrócić ich świetność? 

 

Wasze komentarze

Komentarze