Każdy mieszkaniec Wrocławia i turysta doskonale zna najbardziej rozpoznawalne symbole stolicy kultury. W ostatnich tygodniach jednak dużym zainteresowaniem cieszy się zagadka tajemniczych naklejek na wiatach przystankowych i w komunikacji miejskiej. Wrocławskie wróżki – czy to miejska legenda, czy dzieło anonimowych artystów?

Zjawisko to pierwszy raz zauważyła córka Pani Karoliny. Zaciekawiona odkryciem dziecka mama, postanowiła podzielić się nim na lokalnej grupie w mediach społecznościowych. Małe, ale urzekające wizerunki wróżek stały się przedmiotem rodzinnego dochodzenia, które przerodziło się w miejską sensację.

– Czy wiecie co to za wróżki na przystankach? Córka odkryła je dzisiaj i już wiemy, że nie ma ich wszędzie. Ludzie ich w zasadzie nie zauważają. Córka stwierdziła, że prowadzimy śledztwo – napisała na facebooku pani Karolina.

Szybko w dyskusji pod postem okazało się, że we Wrocławiu jest więcej osób zainteresowanych tym niecodziennym miejskim odkryciem i chętnie szukają kolejnych lokalizacji, gdzie można znaleźć wróżki.

Wiemy już, że mieszczą się one na przystankach, takich jak:

  • Wejherowska,
  • Kromera,
  • Wielka,
  • Kliniki Politechnika,
  • Most Osobowicki,
  • Renoma,
  • Marchewkowa,
  • Żernicka,
  • Młodych Techników,
  • Topolowa,

ale również widziane były ostatnio we wrocławskich tramwajach. Bardzo możliwe jest, że w innych miejscach te urocze naklejki jeszcze nie zostały zauważone przez mieszkańców miasta, pasażerów MPK.

Co symbolizują i kto jest autorem tej akcji? 

Mieszkańcy Wrocławia zainteresowani naklejkami szukają odpowiedzi na nurtujące pytanie, co symbolizują wróżki. W dyskusjach widzimy różne teorie. Może to forma miejskiego street artu, który podobnie jak random acts of kindness, ma za zadanie rozjaśnić dzień przypadkowemu przechodniowi. Czy też może za wróżkowymi naklejkami stoi bardziej skalkulowana akcja marketingowa pewnej marki, mająca przygotować grunt pod przyszłą kampanię reklamową czy społeczną. Spekulacje na ten moment są różne. Jedno jest pewne – inicjatywa ta wprowadza do miejskiej przestrzeni Wrocławia pewien rodzaj magii i niewinności.

Jak dotąd, nikt nie przyznał się do autorstwa tych miniatur, co jedynie podsyca zainteresowanie mieszkańców. Zjawisko to sprawia, że wielu Wrocławian z zapałem wypatruje wróżek podczas swoich codziennych podróży.

Czy stoją za nimi lokalni, anonimowi artyści, czy też jest to spontaniczny przejaw kreatywności samych mieszkańców – na te pytania nadal nie ma odpowiedzi.

Jaka jest przyszłość uroczych naklejek?

Tajemnica wrocławskich wróżek na przystankach pokazuje, jak łatwo nasze spojrzenie może zostać zmienione przez jeden detal. Pozwala na chwilę przystanąć i docenić piękno w naszym otoczeniu. Bez względu na prawdziwe przesłanie wróżek, ich wpływ na mieszkańców Wrocławia jest niezaprzeczalny. Sprawiły, że miasto patrzy teraz bardziej uważnie na swoje otoczenie, szukając małych iskierek radości w codzienności.

Czy wróżki staną się nowym symbolem Wrocławia, równie rozpoznawalnym co wrocławskie krasnale? Czas pokaże. A może już niedługo okaże się, że małe istoty rozwieją na dobre wiatr tajemnicy, ukazując prawdziwe oblicze tej miejskiej zagadki.

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułW centrum Wrocławia powstanie pierwszy mikrolas! Ponad 600 sadzonek na Przedmieściu Świdnickim
Następny artykułZdjęcie panoramiczne zębów – kiedy należy je wykonać i gdzie można to zrobić?