Stadion Wrocław i Iglica zaświecą na zielono. Akcja wspierająca migrantów na granicy

0

Wroclaw dołącza do akcji Matki na granicę. Miejsce dzieci nie jest w lesie! Niech Polska zaświeci na zielono.

Jutro oświetlony na zielono zostanie Stadion Wrocław oraz Iglica i Hala Stulecia.
To symboliczny znak przyłączenia się do akcji wsparcia ludzi, którzy przebywają na granicy polsko-białoruskiej.

W mieście organizowane są również akcje społeczne, do których mogą włączyć się mieszkańcy, którzy chcą pomoc migrantom.

,,W Polskich lasach giną ludzie. Nie możemy być bierne, kiedy na terytorium naszego kraju, bez dachu nad głową, tygodniami, przebywają dzieci – pozbawione jedzenia, picia, dostępu do schronienia i opieki medycznej.

Stanowczo sprzeciwiamy się przetrzymywaniu kogokolwiek w lesie, przepychaniu ludzi przez granicę polsko-białoruską, haniebnemu traktowaniu drugiego człowieka. Żądamy natychmiastowego wpuszczenia do strefy objętej stanem wyjątkowym organizacji humanitarnych i pomocowych, pomocy medycznej i prawnej. Żądamy bezzwłocznej pomocy wszystkim osobom, w tym dzieciom, których zdrowie, a także życie są zagrożone.

Jako matki i nie-matki, ojcowie, nie-ojcowie, kobiety, mężczyźni, osoby, bierzemy sprawy w swoje ręce. Ponownie jedziemy na granicę, by protestować w obronie drugiego człowieka. 20 listopada staniemy wzdłuż granicy i pokojowo sprzeciwimy się torturowaniu migrantów, migrantek, uchodźców, uchodźczyń. Miejsca przygraniczne podamy z wyprzedzeniem, przed protestem.” – mówią inicjatorki akcji Matki na granice.

Chcesz pomóc?

Zajrzyj tutaj: https://www.facebook.com/matkinagranice

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułWrocław: Przełomowy zabieg nowoczesną metodą leczenia raka trzustki
Następny artykułWystawa starych zdjęć Wrocławia w CH Korona już otwarta! [FOTORELACJA]
Redaktor naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.