Narodziny jednego z najrzadszych tygrysów na świecie w ZOO Wrocław! [WYMYŚL IMIĘ]

0

Tygrys sumatrzański przyszedł na świat we wrocławskim zoo 23 maja 2020 r. To pierwszy osobnik, tego krytycznie zagrożonego gatunku, urodzony od 8 lat w Polsce.

Dwumiesięczna kotka wychodzi od kilku dni na wybieg, gdzie pod czujnym okiem matki – Nuri, poznaje świat. W najbliższym czasie imię mają wybrać dla niej internauci w konkursie zapowiadanym przez zoo. Zoo zachęca też firmy do adopcji symbolicznej nowego mieszkańca. 

Rodzicami małej tygrysicy są: 7-letnia Nuri, która przyjechała do Wrocławia w czerwcu 2015 r. z zoo w Paignton (Anglia) oraz 11-letni Tengah urodzony w zoo w Rheine (Niemcy), a mieszkający we Wrocławiu od maja 2010 r. Jak opowiadała dzisiaj dziennikarzom opiekunka tygrysów – Beata Niewęgłowska, poród był rodzinny, ponieważ tygrysy były połączone i wydarzenie to obserwował samiec. Po narodzinach matka wylizała kocię, które chwilę później zaczęło ssać mleko, a ojciec obwąchał i odszedł na bok.

Od tego czasu minęło prawie dwa miesiące i mała tygrysica wychodzi na spacery ze swoją matką, która opiekuje się nią troskliwie, więc zwiedzający mogą ją zobaczyć. Jest jeszcze trochę nieporadna, ale to dodaje jej uroku, który rozmiękczy każde serce. Jeszcze nie ma imienia, ale ZOO Wrocław zapowiada konkurs na swoich social mediach, więc warto je obserwować by mieć w tym swój udział. Wrocławski ogród liczy też na to, że tygrysica znajdzie opiekuna czyli firmę, która ją zaadoptuje.

Tygrysy to jedne z najpiękniejszych dzikich kotów. Jednak giną by stać się częścią pseudo medykamentów chińskiej medycyny. Każda część ich ciała uważana jest za lekarstwo, np. sproszkowany ogon ma leczyć nudności, maść z kamieni żółciowych zmęczenie oczu, a roztarty mózg trądzik. Hodowle zachowawcze to jedyna szansa na ich przetrwanie. Zresztą o powadze sytuacji tych kotów w naturze świadczy chociażby to, że ogrody zoologiczne prowadzą nie regionalne programy hodowli zachowawczej, a jeden, obejmujący cały świat.

– Szacuje się, że zostało ich w naturze około 400-500 osobników, w ogrodach zoologicznych żyje ich zaledwie 272. Do tego nasze doświadczenie wskazuje, że ten podgatunek tygrysa nie rozmnaża się tak łatwo jak inne – w zeszłym roku urodziło się tylko 13 młodych. Te fakty pokazują, że nie mamy czasu, musimy działać i ratować te piękne koty. W ramach Światowego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (WAZA) prowadzony jest jeden program hodowlany, bez podziału na regiony. Do tego Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (EAZA) przeciwdziała handlowi tygrysami i ich częściami nie tylko w Azji, ale również w Europie, bo problem jest światowy. Kupując leki czy suplementy diety tradycyjnej medycyny chińskiej musimy być wyjątkowo wyczuleni na skład, bo mogą być w nim ukryte składniki z części zwierząt, jak tygrysy. – mówił dziś Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Wrocławski ogród zwraca również uwagę na nielegalny i niehumanitarny handel tygrysami w ramach tzw. peting business, który niestety rośnie. Uczula, aby nie ulegać swoim emocjom i przyjrzeć się w jakich warunkach trzymane są zwierzęta, z którym chcemy sobie zrobić zdjęcie czy które chcemy wynająć na przyjęcie czy do produkcji reklamowej. Na czym polega ten rodzaj biznesu?  Przybiera wiele postaci, ale zasada jest jedna – mnożenie tygrysów, aby zarabiać na nich pieniądze. Najczęściej są to hybrydy, bo nie chroni ich żadne prawo związane z ochroną gatunkową. Handlarze wykorzystują luki prawne i pod przykrywką ratowania, hodowli, ochrony zarabiają krocie na naiwnych klientach. Jednym z najbardziej bezczelnych „przekrętów” jest tworzenie sanktuariów tygrysów i sprzedaż „wolontariatu” w nich. Zwykle przebywają tam młode osobniki, które kiedy stają się niebezpieczne są na ogół sprzedawane na części lub dalej mnożone, aby dostarczać młodych do głaskania i tulenia.

Co zaskakujące, w USA jest więcej tygrysów na takich „farmach” niż w środowisku naturalnym w Azji! Dlatego ZOO Wrocław apeluje, aby podróżując po świecie, jako turyści, unikali tego typu „atrakcji”, co na pewno przysłuży się tym wspaniałym zwierzętom. Namawia również do wspierania swoich i fundacji Dodo działań na rzecz ochrony gatunkowej zwierząt w środowisku naturalnym. Wystarczy kupić bilet ZOO NA RATUNEK lub datki na konto fundacji.

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułCztery nowe krasnale we Wrocławiu!
Następny artykułRusza Gastro Sierpień na Trójkącie. Sprawdź gdzie można dobrze zjeść na Przedmieściu Oławskim
Redaktorka naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.