fot. BTW photographers

17. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty odbędzie się 3-13 sierpnia 2017 roku we Wrocławiu. W ramach festiwalu codziennie o 22.00 na wrocławskim Rynku będą odbywały się bezpłatne pokazy filmowe.

W programie kilka najważniejszych filmów ostatniego roku m.in. Toni Erdmann Maren Ade, Paterson Jima Jarmuscha, Klient  Asghara Farhadiego, czy zeszłoroczny film otwarcia  Julieta  Pedro Almodóvara, a także klasyka polskiego kina: Człowiek z żelaza Andrzeja Wajdy oraz jeden z najważniejszych polskich dokumentów Robotnicy’80 Andrzeja Zajączkowskiego i Andrzeja Chodakowskiego.

10 sierpnia zespół Jerzego Rogiewicza zagra na żywo do klasycznego polskiego filmu Halka w reżyserii Konstantego Meglickiego. Partnerem pokazu jest Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny.

Program:

4 sierpnia, godz. 22.00 – Toni Erdmann, reż. Maren Ade; Niemcy, Austria 2016 / 162’

Ten film stał się wydarzeniem ostatniego festiwalu w Cannes. To o nim najczęściej rozmawiano w kuluarach, dostał najwyższe noty w rankingu krytyków w „Screen International”. Recenzenci docenili abstrakcyjny, absurdalny, a jednocześnie bezpretensjonalny humor Toniego Erdmanna. Maren Ade zapisuje kilka dni, które ojciec postanawia spędzić z dorosła córką – menedżerką wysłaną przez korporację do rumuńskiej filii firmy. Przyjeżdża on niespodziewanie do Bukaresztu i swoimi żartami i szaleństwami doszczętnie rozbija codzienność kobiety. Toni Erdmann to przewrotna komedia o tym, co jest naprawdę ważne. Opowieść o dwóch pokoleniach i pogłębiającej się między nimi przepaści. (K. Kwiatkowski)

5 sierpnia, godz. 22.00 – Julieta, reż. Pedro Almodóvar; Hiszpania 2016 / 99’

Wielki powrót mistrza
 – pisał o prezentowanej w konkursie głównym festiwalu w Cannes Juliecie francuski „Positif”. W swoim nowym filmie Pedro Almodóvar wraca do rzeczywistości, w której czuje się najlepiej: świata kobiet i ich namiętności. Tytułowa Julieta mieszka w Madrycie, ma kochającego partnera. Ale nie umie zapomnieć o przeszłości, o dawnej miłości i niezabliźnionych ranach. Po latach próbuje odnaleźć córkę, która pewnego dnia całkowicie się od niej odcięła. (K. Kwiatkowski)

6 sierpnia, godz. 22.00 – Człowiek z żelaza, reż. Andrzej Wajda; Polska 1981 / 156’

Kawałek historii. Legendarny film Andrzeja Wajdy stanowi bezpośrednią, niemalże natychmiastową reakcję na wydarzenia z sierpnia 1980 roku w Polsce, próbę udokumentowania ustrojowo-społecznych przemian w całej ich złożoności. Granica między fikcją a rzeczywistością jest tutaj bardzo cienka i w gruncie rzeczy nieważna. W warstwie fabularnej Człowiek z żelaza jest swojego rodzaju sequelem Człowieka z marmuru. Posłuszny władzy dziennikarz wyrusza do Gdańska, aby przygotować kompromitujący materiał o jednym z najbardziej aktywnych działaczy komitetu strajkowego – synu przodownika pracy, o którym opowiada poprzedni film. Bohater, niepewny, przerażony i ciągle pijany, wchodzi pomiędzy idealistów a straceńców. Poznaje historie ludzi, którzy rzucili wyzwanie komunistycznej Polsce, krajowi niesprawiedliwości, propagandy, cenzury i zamordyzmu. (Piotr Mirski)

7 sierpnia, godz. 22.00 – Robotnicy 80, reż. Andrzej Zajączkowski, Andrzej Chodakowski; Polska 1980 / 102’

Unikatowy zapis wydarzeń z sierpnia 1980 roku na Wybrzeżu, kiedy zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej suwnicowej Anny Walentynowicz wywołało akcję strajkową. Negocjacje Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z przedstawicielami Komisji Rządowej doprowadziły do podpisania w ostatni dzień sierpnia porozumienia, które w niespełna trzy tygodnie później zaowocowało powstaniem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność. Zrealizowany błyskawicznie film chwytał na gorąco tworzącą się właśnie historię. W Robotnikach ’80 można zobaczyć legendy tego czasu: prócz Walentynowicz, także Lecha Wałęsę, Andrzeja Gwiazdę, Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremeka, Bogdana Lisa czy księdza Henryka Jankowskiego. Jeden z najpopularniejszych polskich dokumentów w historii ma w sobie surowość i żar. Obraz nie zawsze jest najwyższej jakości, czasem wizja wręcz znika, twórcy zdecydowali się jednak włączyć do filmu i te fragmenty – jak tłumaczyli – dla dochowania wierności prawdzie. (A. Kruk)

8 sierpnia, godz.22.00 – Mr. Gaga, reż. Tomer Heymann; Izrael, Szwecja, Niemcy, Holandia 2015 / 100’

Uważnie wsłuchujcie się w swoje ciało i codziennie przekraczajcie jego ograniczenia 
– powtarza uczniom Ohad Naharin. Bohater dokumentu Tomera Heymanna, dyrektor artystyczny słynnego Batsheva Dance Company, jest jednym z najbardziej innowacyjnych i oryginalnych współczesnych choreografów, który zmienił myślenie o tej sztuce. Stworzył własny język tańca – GaGa. Ruch stał się dla niego sposobem rozumienia siebie, oswojenia zwierzęcia, które drzemie w każdym z nas. Przed kamerą choreograf pasjonująco opowiada o swoim dzieciństwie, miłościach, wizji świata. W tych opowieściach odbijają się wojna Jom Kippur, czas służby, praca z Marthą Graham, Nowy Jork lat 70. i 80. W końcu powrót do Izraela. Ale Mr Gaga to coś więcej niż film biograficzny. Heymanna interesuje, jak te wszystkie doświadczenia odkładają się w człowieku: w jego ciele i sposobie odnoszenia się do rzeczywistości. Jak nieustannie zazębiają się historia, prywatność i sztuka. Pojawia się tu też subtelnie zadane pytanie o poświęcenie artysty. Bo jeśli wszystko wkłada się w taniec, skąd czerpać energię do życia i uczucia dla bliskich? Ten film porywa jak Pina. (K. Kwiatkowski)

9 sierpnia, godz. 22.00 –  Zwariować ze szczęścia, reż. Paolo Virzì (Like Crazy / La pazza gioia); Włochy, Francja 2016 / 118’

Po wycieczce w stronę czarnego kryminału w Kapitale ludzkim Paolo Virzi powraca na łono komedii. W Zwariować ze szczęścia Włoch opowiada historię dwóch przyjaciółek, które decydują się na brawurową ucieczkę ze szpitala psychiatrycznego. Beatrice i Donatella od samego początku wzbudzają naszą sympatię, gdyż nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach nie tracą wdzięku ani klasy. Fakt, że równie ekscentryczne postacie pozostają w naszych oczach wiarygodne stanowi niezaprzeczalne osiągnięcie dwóch aktorek – Valerii Bruni Tedeschi oraz żony reżysera – Micaeli Ramazzotti. (P. Czerkawski)

10 sierpnia, godz. 22.00 – Halka, pokaz z muzyką na żywo, reż. Konstanty Meglicki; Polska 1929 / 86

Jedna z trzech polskich przedwojennych ekranizacji opery Stanisława Moniuszki. Film Konstantego Meglickiego nie jest jednak jej wierną adaptacją. Jerzy Braun wykorzystał w scenariuszu jedynie główne motywy libretta. Film zrealizowano w roku 1929, jeszcze w epoce kina niemego, ale już u progu dźwiękowego. W kinach był wyświetlany w tym czasie z ilustracją śpiewno-muzyczną nagraną na płytach gramofonowych. Wykorzystywano głównie nagrania w wykonaniu wybitnych artystów operowych: Matyldy Polińskiej-Lewickiej i Ignacego Dygasa. W 1932 roku producent filmu Wojciech Błaszczyk zdecydował się Halkę przemontować i udźwiękowić. Arie Jontka zaśpiewał Władysław Ladis, brat Jana Kiepury, Halki zaś – Zuzanna Karin, młoda, dobrze zapowiadająca się śpiewaczka. W nagraniu wziął także udział chór Opery Warszawskiej.

11 sierpnia, godz. 22.00 – Klient, reż. Asghar Farhadi (The Salesman / Forushande); Iran, Francja 2016 / 125’

Dobry film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. Farhadi, twórca cenionego Rozstania, wziął sobie do serca radę Hitchcocka i dokładnie taki jest jego najnowszy tytuł: to mistrzowsko zagrany, perfekcyjnie zrealizowany thriller psychologiczny. Naprawdę zaczyna się od trzęsienia ziemi. W pierwszej scenie młode małżeństwo budzi się w środku nocy w swoim mieszkaniu w Teheranie, cały dom się trzęsie. Bohaterowie muszą się w pośpiechu ewakuować. W wyniku dramatycznego, nieprzewidywalnego rozwoju akcji ich postawy zostają wystawione na próbę. Napięcie, jakie osiąga Farhadi w finałowych minutach filmu, jest trudne do zniesienia. Laureat Złotego Niedźwiedzia i Oscara za jest mistrzem kina realistycznego, niepokojącego, przenikliwego. Tworzy duszną atmosferę, wytrąca swoich bohaterów z poczucia bezpieczeństwa i obserwuje, jak zachowują się, kiedy słabnie w nich samokontrola, gdy do głosu dochodzą uprzedzenia, strach i złość. Klient otrzymał na ostatnim festiwalu w Cannes aż dwie nagrody: za najlepszy scenariusz i najlepszą rolę męską. (J. Duszyński)

12 sierpnia, godz. 22.00 – Paterson, reż. Jim Jarmusch; USA 2016 / 118’

Rewelacja festiwalu w Cannes i największe od wielu lat osiągnięcie artystyczne Jima Jarmuscha. Mimo upływu czasu twórca Truposza, bodaj największy buntownik kina amerykańskiego, wciąż nie łagodnieje. Stanowiący pochwałę codzienności Paterson to film zrobiony na przekór dyktatowi konsumpcji i efekciarstwa. Tytułowy bohater (wspaniały Adam Driver), kierowca miejskiego autobusu, prowadzi uporządkowane życie u boku kochającej żony. Rytm jego dni odmierzają kojący rytuały, spośród których najważniejsze okazuje się regularne pisanie wierszy inspirowanych twórczością Williama Carlosa Williamsa i Franka O’Hary. Codzienność mężczyzny wyznaczają także spotkania z całą galerią Jarmuschowskich ekscentryków – przeżywającym zawód miłosny kompanem od kufla czy wiecznie narzekającym kolegą z pracy, który zazdrości kumplowi optymizmu i pogody ducha. Jednak w pewnym momencie stoicki spokój Patersona ulega zakłóceniu. Bohater zostaje zmuszony do ponownego przemyślenia życiowej filozofii.
(P. Czerkawski)

13 sierpnia, godz. 22.00 – Zagubieni, reż. Petr Zelenka (Lost in Munich / Ztraceni v Mnichove); Czechy 2015 / 105’

Więcej informacji: https://www.nowehoryzonty.pl/index.do

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułWrocławskie szkoły i przedszkola w zupełnie nowej odsłonie
Następny artykułOdra już pod kontrolą – jedna z największych inwestycji hydrotechnicznych w Polsce dobiega końca
Redaktor naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.