We wrocławskim ZOO po raz pierwszy urodził się leniwiec [VIDEO]

0

15 września br. na świat przyszedł pierwszy w historii wrocławskiego zoo leniwiec. Rodzicami są: dziesięcioletnia Celina i czternastoletni Apollo.

Jeszcze nie wiadomo jakiej płci jest maluch, ale w tym wypadku nie ma to dużego znaczenia dla hodowli zachowawczej, bo aż 30 ogrodów zoologicznych chce osobnika tego gatunku u siebie. 

Nie wiedzieć czemu (albo wiedzieć) niemal każdy ma słabość do leniwców. Kojarzą się z leniuchowaniem, ale to tylko pozory. To jedne z największych „skąpców” energetycznych na naszej planecie. Żyją powoli, ale to nie znaczy, że nic nie robią. Oddychają wolno, bo 6-8 oddechów na 1 minutę, czyli połowę tego co człowiek. Mają złożony żołądek – trawienie posiłku zajmuje podobno aż miesiąc, więc nie dziwne, że tylko raz w tygodniu się wypróżniają. Na ziemi są zupełnie niezdarne i bezbronne, poruszając się osiągają prędkość ok. 3m/minutę. Jednak w wodzie radzą sobie dużo lepiej i pływają trzy razy szybciej, bo 9m/ minutę. Skąd bierze się to „lenistwo”?

– Leniwce spożywają niskoenergetyczny pokarm, głównie liście, więc muszą nim rozsądnie gospodarować. Stąd pozorne lenistwo. – podkreśla Przemysław Lesiakowski, opiekun zwierząt z wrocławskiego zoo.

Żyją w Ameryce Południowej, gdzie pokarm jest dostępny cały rok, więc nie muszą za nim biegać. Mają małe szanse ucieczki, bo są powolne w związku z tym udają, że ich nie ma. A najlepiej się udaje wtedy kiedy się zwinie w gęstwinie liści i jeszcze obrośnie glonami – robią się wtedy zielone i mają święty spokój. Jednak czas im nie sprzyja – liczebność populacji w naturze systematycznie maleje.

– Rola hodowli w ogrodach zoologicznych rośnie, bo zwierzęta te tracą siedliska przez wycinkę dżungli oraz przecinanie miejsc ich występowania drogami. Niestety giną również próbując wdrapywać się na słupy i linie wysokiego napięcia. Wciąż też poluje się na nie dla mięsa. Póki nie nauczymy się chronić ich w naturze, to hodowle zamknięte będą niezbędne. – opowiada Radosław Ratajszczak, prezes ZOO Wrocław.

Chętnych do prowadzenia hodowli zachowawczej leniwców nie brakuje. Na taką okazję czeka około 30 ogrodów.

– Młode zostanie z nami przynajmniej 2 lata. Później najprawdopodobniej pojedzie do innego ogrodu zoologicznego. Do którego, to zależy od płci, ale w wypadku tego gatunku nie ma to dużego znaczenia, bo mamy równowagę – 267 samic i 265 samców w 224 ogrodach zoologicznych na świecie. Do tego hodowla nie jest skomplikowana. Trzeba im zapewnić wysoką wilgotność, na poziomie ok 70% i temperaturę nie spadającą poniżej 23 stopni Celsjusza. – dodaje Ratajszczak.

Małego leniwca i jego rodziców można zobaczyć w Małpiarni we wrocławskim zoo do czego zachęca opiekun.

– Celinka została matką po raz pierwszy. Urodziła młode we wtorek, 15 września, ok 13:30 i bardzo dobrze się nim opiekuje, co nie zawsze jest takie oczywiste. Zachęcam do obserwacji matki z młodym. Podejrzewam, że to może być najspokojniejsze dziecko na świecie. Spędza całe dnie na brzuchu mamy. Na razie zajmuje się tylko jedzeniem i spaniem, ale wkrótce zacznie poznawać otoczenie. – mówi Lesiakowski.

Celina przyjechała do wrocławskiego zoo w 2012 r. z zoo w Hanowerze, zaś Apollo dołączył do niej w zeszłym roku z angielskiego Amazon World Zoo. Wcześniej partnerem samicy był Henio, ale para jakoś nie mogła dojść do porozumienia, stąd wymiana samców. Jak widać z sukcesem, chociaż początkowo nic tego nie zapowiadało – Celina trzymała Apolla na dystans. Mamy nadzieję, że tak pozostanie.

 

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane