
Ryk silników ponownie słychać w Wałbrzychu. Po blisko trzech dekadach przerwy reaktywowano Rajd Wałbrzyski. W sobotę zawodnicy rozpoczęli rywalizację, ale najważniejsza część imprezy czeka nas w niedzielę, 27 września. 65 załóg zmierzy się na górskiej trasie Michałkowa–Glinno, a wydarzeniu towarzyszą znane nazwiska polskiego motorsportu, w tym Krzysztof Hołowczyc i Jerzy Mazur.
To jeden z najciekawszych motoryzacyjnych powrotów na Dolnym Śląsku w ostatnich latach.
Rajd Wałbrzyski powrócił po blisko 30-letniej przerwie. Impreza rozpoczęła się w sobotę, 26 września, ale jej główna sportowa część została zaplanowana na niedzielę.
Na trasie zobaczymy komplet 65 zgłoszonych załóg.
W niedzielę ruszą już o godz. 9:00
Niedziela będzie zdecydowanie najważniejszym dniem Rajdu Wałbrzyskiego.
Pierwsze samochody mają pojawić się na trasie już o godz. 9:00.
Zawodnicy zmierzą się z górskim odcinkiem specjalnym Michałkowa–Glinno, który zostanie przejechany trzykrotnie.
To właśnie ta część rywalizacji powinna dostarczyć kibicom najwięcej emocji.
Kręte drogi, duże różnice wysokości i górski krajobraz sprawiają, że okolice Wałbrzycha od lat są naturalnym miejscem dla sportów samochodowych.
Rajd Wałbrzyski wraca po prawie trzech dekadach
Tegoroczna impreza jest wyjątkowa przede wszystkim ze względu na swoją historię.
Rajd Wałbrzyski przez lata był częścią motoryzacyjnego krajobrazu regionu. Ostatnią edycję zorganizowano w latach 90., a później impreza zniknęła z kalendarza.
Teraz została reaktywowana.
Powrót rajdu ma przypomnieć tradycje sportów motorowych w Wałbrzychu i okolicznych miejscowościach, a jednocześnie stworzyć nowe wydarzenie dla kibiców z całego Dolnego Śląska.
Na miejscu Krzysztof Hołowczyc
Reaktywacji wydarzenia towarzyszą znane postacie polskiego motorsportu.
Wśród gości znalazł się Krzysztof Hołowczyc – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich kierowców rajdowych, były mistrz Europy i wielokrotny mistrz Polski.
W Wałbrzychu pojawił się również Jerzy Mazur, kierowca rajdowy i wyścigowy, uczestnik Rajdu Dakar i postać od lat związana z motoryzacją w regionie.
Ich obecność dodatkowo podkreśla historyczny charakter powrotu Rajdu Wałbrzyskiego.
65 załóg na starcie
Zainteresowanie reaktywowaną imprezą okazało się duże.
Organizatorzy przygotowali listę na 65 załóg i wszystkie dostępne miejsca zostały zajęte.
Na trasie pojawią się samochody reprezentujące różne klasy, dzięki czemu kibice zobaczą zarówno współczesne rajdówki, jak i auta kojarzące się z wcześniejszymi dekadami sportów motorowych.
Dla części uczestników niedziela będzie walką o wynik. Dla innych – przede wszystkim okazją do uczestniczenia w powrocie imprezy, której przez wiele lat brakowało w kalendarzu regionu.
Kultowa trasa Michałkowa–Glinno
Największą atrakcją niedzielnego programu będzie odcinek specjalny Michałkowa–Glinno.
To górska, techniczna trasa, która dobrze wpisuje się w rajdowy charakter okolic Wałbrzycha.
Załogi przejadą ją trzy razy, dlatego kibice będą mieli kilka okazji do obserwowania samochodów.
Pierwsza rywalizacja rozpocznie się rano, natomiast zakończenie rajdu przewidziano na późne popołudnie.
Wielki finał w Aqua Zdroju
Po zakończeniu rywalizacji uczestnicy wrócą do Wałbrzycha.
Około godz. 16:20 zaplanowano metę rajdu oraz ceremonię wręczenia pucharów. Finał odbędzie się na terenie wałbrzyskiego Aqua Zdroju.
Będzie to symboliczne zakończenie pierwszego Rajdu Wałbrzyskiego po wieloletniej przerwie.
Jeżeli reaktywowana impreza przyciągnie kibiców i organizacyjnie spełni oczekiwania, tegoroczna edycja może być początkiem powrotu Rajdu Wałbrzyskiego na stałe do kalendarza wydarzeń motoryzacyjnych Dolnego Śląska.
Rajd Wałbrzyski – program na niedzielę
Data: niedziela, 27 września 2026 r.
Start rywalizacji: godz. 9:00
Trasa: odcinek specjalny Michałkowa–Glinno
Liczba przejazdów: 3
Liczba zgłoszonych załóg: 65
Meta i wręczenie pucharów: około godz. 16:20, Aqua Zdrój w Wałbrzychu
Dla fanów motoryzacji z Wrocławia i Dolnego Śląska niedziela może być więc dobrą okazją do krótkiej wycieczki w okolice Wałbrzycha. Na kolejny Rajd Wałbrzyski nie trzeba już czekać kolejnych 30 lat – legenda właśnie wróciła.













