Łąki zamiast trawników – czyli #EKOszenie po wrocławsku

0

Zatrzymuje wilgoć i daje chłód, wytwarza tlen, pochłania pyły i inne zanieczyszczenia. Trawa. Jest także schronieniem dla pożytecznych owadów i pokarmem wielu zwierząt, a także gwarancją żyznej gleby.

Dlatego Wrocław przedstawia dobre praktyki związane z koszeniem i rusza z kampanią #EKOszenie promującą korzystną dla środowiska pielęgnację trawników.

Zmiany klimatyczne postępują, dlatego Wrocław – kolejnymi działaniami – stara się przeciwdziałać temu procesowi. To m.in. programy dofinansowania zbiorników na deszczówkę, odejście od plastiku czy tworzenie kolejnych skwerów i parków, ale także dostosowanie częstotliwości koszenia do warunków pogodowych.

– EKOszenie jest kolejnym ważnym elementem naszych  starań o środowisko. Z podobnych powodów zmieniliśmy zasady sprzątania liści, ale także dostosowujemy politykę gospodarowania wodami opadowymi czy szerzej zazieleniania nawet małych przestrzeni w mieście. Ważne jest dostosowanie częstotliwości koszenia do warunków pogodowych. – tłumaczy Katarzyna Szymczak-Pomianowska, Dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju UM Wrocławia. –  Chcemy, by miejskie trawniki wykazywały się jak największymi zdolnościami retencyjnymi, czyli długiego utrzymywania wody w glebie.

Tymczasem intensywna pielęgnacja trawników (przede wszystkim częste koszenie) nie sprzyja zatrzymywaniu wilgoci w glebie. Rośliny trawiaste swoją energię wykorzystują po koszeniu do odbudowy części nadziemnej, przez co ich systemy korzeniowe są płytkie, a z kolei rośliny dwuliścienne nie są w stanie rozwinąć kwiatów lub wydać nasion. Taki trawnik szybciej żółknie, a wiatr wywiewa z niego cząstki suchej gleby i kurzu (erozja wietrzna), przez co staje się źródłem zanieczyszczeń pyłowych. Sam zabieg koszenia również wiąże się z niekorzystnymi zjawiskami: emisją spalin oraz hałasem, który wpływa negatywnie na samopoczucie, a nawet zdrowie ludzi.

– Szkoda marnować naturalnego potencjału. Ograniczenie koszenia, tworzenie łąk kwietnych to inwestycja, która się opłaci naszemu zdrowiu i dobrze wpłynie na kondycję środowiska. Trawniki wydzielają też substancje bakterio i grzybobójcze, co pozytywnie wpływa na nasze zdrowie. Są naturalnym pokarmem dla ptaków, żab, owadów. To najtańszy i najbardziej ekologiczny sposób na sprzątanie bałaganu, jaki zrobiliśmy na Ziemi. – mówi Sylwia Majcher, dziennikarka i edukatorka ekologiczna, twarz kampanii „Wrocław nie marnuje”, w której to miasto namawia m.in. do odchodzenia od plastiku.

– Długa trawa, jeśli jej na to pozwolimy, może zamienić się w przepiękne kwietne łąki, ale także pozwala zapobiegać tzw. wyspom ciepła, czyli podwyższonej temperaturze na mocno zabudowanych przestrzeniach miast.  – mówi Jacek Mól Dyrektor ZZM we Wrocławiu. – To co jednak istotne  bezpieczeństwo ruchu drogowego jest bezdyskusyjne. Dlatego trawniki w pasach drogowych były, są i będą koszone tak, by zapewnić maksymalnie dobrą widoczność.

Pierwsza zasada – na trawniku powinna być trawa, a nie klepisko i warto zadbać by miała przynajmniej kilka centymetrów długości.

Parki i zieleńce

Tam trawa będzie rosnąć, najdłużej jak to możliwe. Koszenie  zaplanowane jest 2 do 4 razy w roku. Istniejące polany rekreacyjne w wybranych częściach parków mają trawę krótszą i częściej koszoną by wrocławianie mogli komfortowo z nich korzystać w trakcie wypoczynku na świeżym powietrzu. Mocniej przycięta trawa będzie też wzdłuż ścieżek oraz w miejscach reprezentacyjnych.

Zieleń przyuliczna

W tym przypadku trudniej znaleźć przestrzeń dla wyższej trawy, ale tam gdzie mamy szersze odcinki pasa rozdzielającego jezdnie, podkaszanie prowadzone będzie obwodzie, tak by pozostał bujny środek. Ze względów bezpieczeństwa niezbędne jest koszenie w okolicach skrzyżowań, przejść dla pieszych, wzdłuż chodników i ścieżek rowerowych.

Informacje dotyczące porządku koszenia ulic będą zamieszczane na portalu www.wroclaw.pl.

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane