Wrocław: Sylwester 2021/2022. Jak i gdzie przywitać Nowy Rok?

0

To już kolejny rok gdy pandemia koronawirusa ogranicza możliwości spędzenia Sylwestra we Wrocławiu na dużych imprezach. W mieście nie zabraknie jednak bardziej kameralnych wydarzeń, które również pozwolą przywitać Nowy Rok z szampańskimi nastrojami.

Gdzie spędzić Sylwestra 2021/2022 we Wrocławiu?

Z powrotem

1. Filmowy Sylwester w kinie

Dolnośląski Centrum Filmowe zaprasza na wyjątkowy sylwestrowy wieczór w kinie. W programie czekać na Was będą najgorętsze premiery nadchodzącego roku, trzy drinki w cenie biletu oraz voucher na dowolny seans repertuarowy dla każdego widza.

Na Srebrnym Ekranie w sali Warszawa zobaczycie „The card counter”, najnowszą produkcję Martina Scorsese w reżyserii Paula Schradera, a także ciepłą włoską komedię „(Nie) długo i szczęśliwie” w reż. Paolo Costelli o perypetiach czterech małżeństw, które dowiadują się, że ich śluby są nieważne, bo zostały udzielone przez fałszywego księdza.

Na Perłowym Ekranie w Sali Lwów pokazany zostanie norweski kandydata do Oscara – pełną energii, figlarną i nieprzewidywalną komedię „Najgorszy człowiek na świecie” w reż. Joachima Triera. Obok niej zobaczycie „Belfast” w reż. Kennetha Branagha, czyli opowiedzianą z humorem opowieść o dzieciństwie podczas irlandzkiego konfliktu pod koniec lat 60-tych. „Belfast” otrzymał nagrodę publiczności na festiwalu w Toronto, który uznawany jest za nieoficjalny start w wyścigu po Oscary.

Po filmach, w miłej i niezobowiązującej atmosferze, powitacie Nowy Rok. Kinowy bar zaprasza na lampkę szampana, cydru i Aperol Spritz w cenie biletu na sylwestrowy wieczór w kinie.

Miejsce: DCF, ul. Piłsudskiego 64a
KOSZT: 110zł od osoby, 200zł od pary
Rezerwacje: kliknij

Z powrotem
Poprzedni artykułArtur Szpilka – człowiek, który nigdy się nie poddaje
Następny artykułZOO Wrocław: W 2021 roku na świat przyszło blisko pół tysiąca zwierząt!
Redaktor naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.