Rośnie ilość ofert pracy we Wrocławiu. Sprawdź w których zawodach najbardziej!

0

Wrocław – piąte pod względem powierzchni miasto w Polsce, czwarte pod względem liczby ludności zamieszkującej teren miasta. Piękna aglomeracja położona w południowo-zachodniej Polsce, miasto pełne zabytków i perspektyw. To właśnie tutaj gospodarka tętni życiem. Przemysł rozwija się w bardzo szybkim tempie, a miejsc pracy wciąż przybywa. Nie dziwi więc fakt, że wiele osób znajduje tu swoje miejsce do życia i pracy. 

Wrocław charakteryzuje się obecnie jednym z największych deficytów osób poszukujących pracy. To doskonale świadczy o tym, jak bogaty jest tu rynek zatrudnienia. Z roku na rok jednak pojawia się coraz więcej branż, w których znalezienie pracownika nie jest proste i co rusz pojawiają się nowe oferty pracy. Wrocław kusi nie tylko jako miejsce zamieszkania, ale i świetna lokalizacja do rozwijania swoich skrzydeł w wymarzonym zawodzie.

Poniżej przedstawiamy listę zawodów, w których w chwili obecnej poszukuje się największej liczby pracowników:

  • branża budowlana (murarze i tynkarze, zbrojarze, brukarze, cieśle, stolarze, dekarze,…) – to tylko część fachowców z branży budowlanej, której w obecnej chwili brakuje niemalże wszędzie. Wzrost zainteresowania usługami budowlanymi, boom mieszkaniowy przyczyniły się do tego zjawiska, stąd budowlańcy są w tej chwili jedną z najbardziej poszukiwanych grup zawodowych.
  • branża produkcyjna (stolarze, spawacze, elektrycy, ślusarze, elektromechanicy,…) – główną przyczyną nadmiaru miejsc pracy w stosunku do liczby osób zainteresowanych pracą w tych zawodach jest brak odpowiednich uprawnień zawodowych i coraz mniejsze zainteresowanie edukacją w tych kierunkach. Jeśli jednak posiadasz odpowiednie uprawnienia, z pewnością znajdziesz w tym zawodzie dobrą pracę praktycznie od zaraz.
  • branża transportowa (kierowcy samochodów ciężarowych, ciągników siodłowych, kierowcy autobusów) – w przypadku transportu zapotrzebowanie na pracowników rośnie wraz z rozwojem branży. Transport jest najsilniej rozwijającą się dziedziną gospodarki i w tym zakresie deficyt pracowników będzie występował niemalże przez długi okres czasu.
  • branża gastronomiczna (kucharze, piekarze, kelnerzy, cukiernicy,…) – w ostatnim czasie branża gastronomiczna podupadła za sprawą ograniczeń związanych z pandemią. Pomimo dużej ilości szkół kształcących w kierunku technologii żywności i przełomu pokoleniowego wiele osób decyduje się na wyjazd do pracy poza granice Polski, nie zważając na to, że w dobie deficytu pracowników na runku krajowym, to pracownik częściej staje się ważniejszy, niż pracodawca. Dzięki takiemu trendowi gastronomia jest miejscem, gdzie można zarobić porównywalne kwoty do tych zagranicznych.
  • branża medyczna (lekarze, pielęgniarki i położne, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni,…) – największe deficyty w tych branżach obserwowane są w szpitalach – szczególnie tych małych, powiatowych. Większe miasta – jak Wrocław oferują znacznie wyższe zarobki, a pomimo tego medyków wciąż brakuje. W związku z trendem starzejącego się społeczeństwa wzrost zapotrzebowania na pracowników z branży medycznej będzie rósł z roku na rok.
  • branża usługowa (m. in. fryzjerzy) – zdecydowanie mniejsza ilość szkół branżowych kształcących w tym kierunku, nieznajomość najnowszych trendów modowych, czy brak możliwości  zdobycia doświadczenia zawodowego zaraz po szkole fryzjerskiej przyczyniają się do deficytu pracowników w tym sektorze. 

Śmiało można zauważyć, że wybór ofert pracy jest ogromny, a na portalach ogłoszeniowych co rusz pojawiają się nowe oferty. Wrocław jest miejscem, w którym każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie – zarówno pracę, jak i odpoczynek i relaks po godzinach.

 

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułPodczas remontu podwórka przy pl. Nankiera odnaleziono XVI wieczne misy i talerze!
Następny artykuł7 najpiękniejszych miejsc na spacer we Wrocławiu [MAPKA]
Redaktorka naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.