W samym sercu Wrocławia narasta spór o przyszłość jednej z najważniejszych instytucji kultury na Dolnym Śląsku. Pracownicy Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej przy Rynku 58 sprzeciwiają się planom przekształcenia wyremontowanego holu w przestrzeń handlowo-gastronomiczną. W miejscu, które dziś służy czytelnikom, wystawom i bezpłatnym wydarzeniom, miałby pojawić się sklep z regionalnymi produktami, a być może również restauracja lub bistro. Powstała petycja, pod którą zbierane są podpisy.
Dolnośląska Biblioteka Publiczna im. Tadeusza Mikulskiego od niemal 80 lat działa w zabytkowej kamienicy „Pod Złotą Palmą” przy wrocławskim Rynku. Dla wielu mieszkańców to nie tylko miejsce wypożyczania książek, ale również przestrzeń spotkań, wystaw, warsztatów i wydarzeń kulturalnych.
Teraz przyszłość części biblioteki stała się przedmiotem sporu.
Pracownicy placówki alarmują, że Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, będący organizatorem biblioteki, oraz spółka Stawy Milickie S.A. planują przeznaczyć reprezentacyjny hol wejściowy na działalność komercyjną.
W odpowiedzi powstała petycja zatytułowana „Nie dla komercjalizacji przestrzeni Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej!”.
Sklep z winami, serami i miodami w bibliotece? Taki plan opisują pracownicy
Z treści petycji wynika, że w holu biblioteki miałby powstać punkt oferujący produkty dolnośląskich wytwórców, między innymi sery, miody i wina.
Pracownicy wskazują, że podczas rozmów pojawiały się różne koncepcje zagospodarowania przestrzeni — od sklepu po restaurację, kawiarnię lub bistro.
Nowa działalność miałaby funkcjonować w miejscu, które obecnie pełni rolę reprezentacyjnego wejścia do biblioteki, strefy odpoczynku i przestrzeni wydarzeń.
Autorzy petycji podkreślają, że nie sprzeciwiają się promocji regionalnych producentów. Ich zdaniem można jednak znaleźć dla takiej działalności inną lokalizację, bez ograniczania przestrzeni przeznaczonej dla czytelników.
Obawiają się, że działalność handlowa i gastronomiczna utrudni organizację wystaw, spotkań oraz bezpłatnych wydarzeń kulturalnych.
Na obecnym etapie mowa o planach opisanych przez pracowników biblioteki, a nie o potwierdzonym otwarciu sklepu czy restauracji.
Hol wyremontowano zaledwie dwa lata temu. Kosztował prawie pół miliona złotych
Jednym z najważniejszych argumentów podnoszonych przez pracowników jest niedawny remont przestrzeni, której dotyczą plany.
W 2024 roku zakończono modernizację wejścia i holu Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej. Projekt przygotowany przez architekta Grzegorza Kłodę kosztował 467 500 zł i został sfinansowany ze środków organizatora placówki.
W ramach prac powstały między innymi wygodne miejsca do siedzenia, stanowisko zapisu czytelników, szatnia oraz toaleta dostosowana do potrzeb osób ze szczególnymi potrzebami.
W kolejnym roku przestrzeń doposażono w dodatkowe udogodnienia zwiększające dostępność, takie jak automatyka drzwi, oznakowanie kontrastowe, pętle indukcyjne i plany tyflograficzne.
Nowy hol spotkał się z uznaniem środowiska architektonicznego i zdobył wyróżnienia w konkursach krajowych oraz zagranicznych.
Pracownicy obawiają się, że wprowadzenie działalności komercyjnej oznaczałoby konieczność ponownej ingerencji w przestrzeń, która została niedawno zaprojektowana z myślą o potrzebach czytelników.

„Biblioteka to nie tylko książki”. Pracownicy chcą zachować miejsce dla wszystkich
W apelu skierowanym do mieszkańców pracownicy podkreślają, że hol jest czymś więcej niż przejściem prowadzącym do wypożyczalni.
To miejsce spotkań, odpoczynku, wydarzeń edukacyjnych i kontaktu z kulturą. Funkcjonuje tu również Galeria pod Plafonem, której program wystawienniczy jest planowany z dużym wyprzedzeniem.
Autorzy petycji przekonują, że obecna przestrzeń dobrze spełnia swoją funkcję, zapewniając wygodny dostęp do biblioteki różnym grupom użytkowników.
Ich zdaniem zamiana holu w punkt handlowo-gastronomiczny mogłaby zmienić charakter instytucji i ograniczyć możliwość korzystania z niej przez mieszkańców bez konieczności dokonywania zakupów.
Pod apelem podpisali się dyrektor biblioteki Jolanta Ubowska oraz zespół pracowniczek i pracowników placówki.
Biblioteka ma prawie 80 lat. Większość budynku nadal czeka na remont
Spór o hol zwrócił również uwagę na znacznie większy problem — stan techniczny pozostałej części biblioteki.
W 2027 roku Dolnośląska Biblioteka Publiczna będzie obchodzić 80-lecie działalności. Tymczasem, jak wskazują pracownicy, większość pomieszczeń nadal czeka na gruntowną modernizację.
Ostatni duży remont pozostałych przestrzeni miał miejsce w 1976 roku.
Pilnych prac wymagają między innymi piwnice, a stan okien wychodzących na Rynek od dawna budzi zastrzeżenia pracowników.
Zdaniem autorów petycji zamiast ponownie przebudowywać świeżo wyremontowany hol, należałoby skoncentrować się na kompleksowej modernizacji całej instytucji.
Biblioteka podkreśla także swoją rolę w regionie. Według informacji przedstawionych w petycji rocznie wypożycza ponad 200 tysięcy książek, płyt i filmów oraz wspiera działalność około 170 bibliotek publicznych na Dolnym Śląsku.

Jest petycja. Mieszkańcy Wrocławia mogą wyrazić swoje zdanie
Pracownicy biblioteki zdecydowali się nagłośnić sprawę i rozpoczęli zbieranie podpisów pod internetową petycją.
Apel skierowany jest do wszystkich osób, którym zależy na zachowaniu publicznego i kulturalnego charakteru przestrzeni przy Rynku 58.
Autorzy podkreślają, że chcą nie tylko zachować dotychczasową funkcję holu, lecz także doprowadzić do szerszej dyskusji o przyszłości całej instytucji i potrzebnych inwestycjach.
Petycja dostępna jest pod adresem:
https://www.petycjeonline.com/nie_dla_komercjalizacji_przestrzeni_dolnolskiej_biblioteki_publicznej
Co na to Urząd Marszałkowski i spółka Stawy Milickie?
Z petycji wynika, że przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego oraz spółki Stawy Milickie S.A. dostrzegają możliwość połączenia działalności bibliotecznej z promocją regionalnych produktów.
Takie rozwiązanie mogłoby służyć promocji dolnośląskich producentów i przynosić korzyści finansowe.
Pracownicy biblioteki kwestionują jednak możliwość pogodzenia tych funkcji bez uszczerbku dla dotychczasowej działalności kulturalnej.
Na moment przygotowania artykułu nie dysponujemy odrębnym, oficjalnym stanowiskiem Urzędu Marszałkowskiego ani spółki Stawy Milickie S.A. odnoszącym się do zarzutów zawartych w petycji. Nie ma również potwierdzonego terminu ewentualnego uruchomienia działalności handlowej lub gastronomicznej w holu.
Przyszłość biblioteki przy Rynku 58. Co dalej?
Sprawa Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej pokazuje szerszy problem dotyczący sposobu wykorzystywania publicznych przestrzeni w centrum Wrocławia.
Z jednej strony pojawia się pomysł promocji regionalnych producentów i wykorzystania atrakcyjnej lokalizacji przy Rynku. Z drugiej — obawy o utratę miejsca, które obecnie służy bezpłatnym wydarzeniom, wystawom i codziennemu funkcjonowaniu biblioteki.
Pracownicy liczą, że petycja pozwoli zwrócić uwagę na ich argumenty i doprowadzi do rozmów o przyszłości placówki.
Czy reprezentacyjny hol biblioteki powinien pozostać przestrzenią kulturalną, czy można połączyć jego obecną funkcję z działalnością handlową i gastronomiczną?
To pytanie, na które odpowiedź może mieć znaczenie nie tylko dla pracowników instytucji, ale również dla tysięcy mieszkańców korzystających z biblioteki w samym sercu Wrocławia.
Źródło: petycja „Nie dla komercjalizacji przestrzeni Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej!”, opublikowana przez dyrektor Jolantę Ubowską wraz z zespołem pracowników Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej im. Tadeusza Mikulskiego we Wrocławiu.









![Wrocław na weekend 30.10–1.11.2026. Halloween, koncerty, darmowe atrakcje i jesienne spacery! [TOP 15]](https://kochamwroclaw.pl/wp-content/uploads/w-Terminal-event-Center-we-Wroclawiu-132-218x150.jpeg)




