Kolorowe bukowe lasy, kamienne i stalowe wieże widokowe, górskie schroniska i trasy, które można przejść bez planowania całego weekendu. Góry Sowie to jeden z najlepszych kierunków na jesienną jednodniówkę z Wrocławia. Wybraliśmy siedem tras – od krótkich spacerów dla początkujących po dłuższe wędrówki dla osób, które chcą spędzić w górach większą część dnia.
Nie trzeba jechać w Karkonosze, żeby poczuć prawdziwą górską jesień. Góry Sowie są niższe, bardziej kameralne i znajdują się wystarczająco blisko Wrocławia, żeby rano wyjechać z miasta, spędzić kilka godzin na szlaku i wieczorem wrócić do domu.
Najwyższym szczytem pasma jest Wielka Sowa – 1015 m n.p.m., ale nie jest to jedyny cel wart jesiennej wycieczki. Ciekawą alternatywą jest Kalenica z metalową wieżą widokową, a osoby szukające łatwiejszego spaceru mogą zatrzymać się w okolicach Przełęczy Jugowskiej.
1. Przełęcz Sokola – Wielka Sowa. Klasyk na pierwszy raz
To jedna z najpopularniejszych tras na najwyższy szczyt Gór Sowich. Wędrówkę rozpoczynamy na Przełęczy Sokolej i kierujemy się w stronę Wielkiej Sowy.
Po drodze mijamy dwa charakterystyczne górskie miejsca – schroniska Orzeł i Sowa. Początek trasy potrafi dać się we znaki ze względu na podejście, ale później marsz staje się przyjemniejszy.
Na szczycie Wielkiej Sowy stoi charakterystyczna kamienna wieża widokowa. Sam wierzchołek jest zalesiony, dlatego właśnie wejście na wieżę pozwala zobaczyć rozległą panoramę Sudetów.
Dla kogo: początkujący i rodziny ze starszymi dziećmi
Cel: Wielka Sowa, 1015 m n.p.m.
Atuty: dwa schroniska, wieża widokowa, klasyczna trasa
2. Przełęcz Jugowska – Wielka Sowa. Łagodniejszy wariant
Drugą możliwością jest rozpoczęcie wycieczki na Przełęczy Jugowskiej, położonej na wysokości około 801 m n.p.m.
Stąd na Wielką Sowę mamy około 4,4 km w jedną stronę, a orientacyjny czas podejścia wynosi około półtorej godziny. W praktyce na całą wycieczkę z odpoczynkiem warto zarezerwować 3–4 godziny.
To dobra propozycja dla osób, które wolą dłuższy, ale bardziej równomierny marsz niż ostre podejście.
Dystans: ok. 8,8 km w obie strony
Czas: około 3–4 godz. z przerwami
Start: Przełęcz Jugowska
Cel: Wielka Sowa
3. Przełęcz Jugowska – Kalenica. Świetna alternatywa dla Wielkiej Sowy
Jeżeli Wielką Sowę już znamy albo chcemy uniknąć najbardziej popularnego celu, warto wybrać Kalenicę – 964 m n.p.m.
Z Przełęczy Jugowskiej prowadzi tam czerwony szlak. Do pokonania jest około 3,4 km w jedną stronę, a orientacyjny czas wejścia wynosi około 1 godz. 15 min.
Po drodze możemy zajrzeć do Schroniska PTTK Zygmuntówka. Największą nagrodą czekającą na szczycie jest metalowa wieża widokowa z 1933 roku. Konstrukcja została kilka lat temu odnowiona i ponownie udostępniona turystom.
Dystans: około 6,8 km w obie strony
Czas: około 2,5–3 godz.
Trudność: łatwa/średnia
Największa atrakcja: wieża widokowa na Kalenicy
4. Pętla na Kalenicę. Dla tych, którzy nie lubią wracać tą samą drogą
Kalenicę można zdobyć również podczas dłuższej pętli. Trasa z Przełęczy Jugowskiej przez okolice Zygmuntówki, Kalenicę i sowiogórskie lasy ma około 9–10 km.
Na jej przejście warto zarezerwować około 3–4 godzin.
To szczególnie dobry wariant jesienią, bo spora część trasy prowadzi przez lasy, które w październiku zmieniają kolor. W okolicach Kalenicy znajduje się również rezerwat przyrody chroniący stary las bukowy.
Dystans: ok. 9–10 km
Czas: około 3–4 godz.
Dla kogo: osoby mające już podstawowe doświadczenie górskie
5. Tylko do Zygmuntówki. Krótki spacer z górskim klimatem
Nie każda wycieczka w Góry Sowie musi oznaczać zdobywanie szczytu. Jeśli jedziemy z małymi dziećmi albo po prostu chcemy krótko pospacerować, możemy rozpocząć na Przełęczy Jugowskiej i dojść do Schroniska PTTK Zygmuntówka.
Od przełęczy dzieli je niespełna kilkanaście minut spokojnego marszu. Można przedłużyć spacer w stronę Polany Jugowskiej i wrócić do punktu startu.
To wariant dobry również wtedy, kiedy jesienna pogoda jest niepewna i nie chcemy planować kilkugodzinnej wyprawy.
Dla kogo: rodziny z dziećmi, początkujący
Czas: od około godziny, zależnie od wariantu
Atuty: schronisko i możliwość łatwego skrócenia wycieczki
6. Srebrna Góra. Jesienny spacer z historią zamiast zdobywania szczytu
Południowo-wschodni kraniec Gór Sowich daje zupełnie inny rodzaj wycieczki. W Srebrnej Górze można połączyć spacer z odkrywaniem historii.
Najprostszym wariantem jest wejście z miejscowości w kierunku Twierdzy Srebrna Góra. Dłuższą propozycją jest spacer trasą dawnej kolei zębatej.
Taki wariant sprawdzi się u osób, które chcą spędzić kilka godzin na świeżym powietrzu, ale niekoniecznie interesuje je klasyczne zdobywanie górskich szczytów.
Krótki wariant: około 2 km do twierdzy
Dłuższy wariant: ok. 6–7 km trasą dawnej kolei
Dla kogo: rodziny i osoby zainteresowane historią
7. Kalenica i Wielka Sowa jednego dnia. Wariant dla ambitnych
Jeśli 8–10 km to dla nas za mało, z Przełęczy Jugowskiej można zaplanować znacznie dłuższą wędrówkę obejmującą Kalenicę oraz Wielką Sowę.
Przełęcz leży pomiędzy oboma masywami, dlatego dobrze nadaje się jako punkt startowy dłuższej wycieczki. W zależności od wybranego wariantu można stworzyć trasę przekraczającą 20 km.
To propozycja na praktycznie cały jesienny dzień i zdecydowanie nie warto zaczynać jej późnym popołudniem. Pod koniec września i w październiku dzień szybko staje się krótszy.
Dystans: ponad 20 km, zależnie od wariantu
Czas: większość dnia
Dla kogo: doświadczeni turyści
Gdzie najlepiej rozpocząć wycieczkę?
Jednym z najbardziej uniwersalnych punktów startowych jest Przełęcz Jugowska. Znajduje się tutaj parking, a z jednego miejsca możemy ruszyć zarówno w kierunku Wielkiej Sowy, jak i Kalenicy.
Na Wielką Sowę popularnym punktem startowym jest również Przełęcz Sokola. W weekendy, szczególnie przy dobrej jesiennej pogodzie, warto jednak przyjechać rano – najpopularniejsze miejsca parkingowe szybko się zapełniają.
Co zabrać jesienią w Góry Sowie?
Choć Góry Sowie nie należą do najwyższych, jesienna pogoda może zmienić się tutaj bardzo szybko. W lesie po deszczu szlaki bywają błotniste i śliskie, a na grzbiecie temperatura może być wyraźnie niższa niż we Wrocławiu.
Warto zabrać buty z dobrą podeszwą, kurtkę przeciwdeszczową, cieplejszą warstwę ubrania, wodę oraz naładowany telefon z mapą offline. Przy dłuższych trasach w październiku przyda się również czołówka – nawet jeśli planujemy wrócić przed zmrokiem.
Góry Sowie zamiast Karkonoszy?
Dla mieszkańców Wrocławia ich największą zaletą jest możliwość zorganizowania jednodniowego wypadu bez konieczności rezerwowania noclegu. Jednocześnie można znaleźć tutaj zarówno krótkie spacery, jak i pełnowymiarowe górskie wędrówki.
Jeżeli zależy nam przede wszystkim na panoramie, warto wybrać Wielką Sowę lub Kalenicę. Na spokojniejszy rodzinny spacer dobrym kierunkiem będzie Przełęcz Jugowska i Zygmuntówka, a osoby zainteresowane historią mogą skierować się do Srebrnej Góry.
I właśnie jesienią Góry Sowie pokazują jedną ze swoich najładniejszych odsłon – kiedy zamiast wakacyjnej zieleni na stokach pojawiają się żółcie, czerwienie i pomarańcze.













