Architektura, przemysł i humanizacja pracy we Wrocławiu

Wystawa: 29.01–12.04.2026
Miejsce: Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 7
Kuratorzy: Michał Chadera, Agata Gabiś, Iwona Kałuża
Partner: Miasto Wrocław
Strona: ma.wroc.pl

Ikona powojennego krajobrazu

Sylwetka długiej hali z dynamicznym, pilastym dachem na trwałe wpisała się w pejzaż powojennego Wrocławia. Niemal niekończący się rytm „zębów”, bryła przypominająca ciąg przewracających się kostek domina oraz surowe elewacje z betonu i szkła do dziś pozostają znakiem rozpoznawczym tej części miasta.

Hala stała się symbolem panoramy ulicy Grabiszyńskiej oraz trwałym śladem po wieloletniej działalności zakładów Hutmen – fabryki innej niż wszystkie.

Skromne początki, wielkie ambicje

Historia Hutmenu rozpoczęła się w 1946 roku, kiedy w prowizorycznie odbudowanych budynkach dawnej huty Metallhüttenwerke Schaefer & Schael uruchomiono niewielką rafinerię. Zakład rozwijał się stopniowo – pojawiały się elementy małej architektury oraz starannie zaplanowana zieleń.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak w latach 60., po odkryciu ogromnych złóż miedzi pod Lubinem oraz powołaniu na stanowisko dyrektora Aleksandra Sałagi. To wtedy zapadła decyzja o rozbudowie zakładu, która umożliwiłaby masową produkcję i przetwarzanie miedzi.

Architektura na miarę epoki

Rozbudowa realizowana w latach 1969–1972 objęła kilkanaście obiektów. Najbardziej spektakularnym z nich była ponad 300-metrowa hala tłoczni–ciągarni–wykończalni przy ul. Grabiszyńskiej, zaprojektowana przez Jerzego Surmę.

Nowej architekturze towarzyszyła starannie zaprojektowana przestrzeń publiczna: między ulicą a zakładem pojawiły się rzeźby oraz elementy krajobrazu, które wpisywały się w nowatorską koncepcję humanizacji miejsca pracy.

Humanizacja przemysłu

Aleksander Sałaga wdrażał wizję fabryki otwartej na ludzi i kulturę. W 1974 roku zainicjował cykliczne wydarzenie „Niedziela w Hutmenie”, podczas którego każdy mógł zobaczyć, jak funkcjonuje zakład – w atmosferze pikniku i święta.

W latach 70. rozwijała się także współpraca z Biurem Wystaw Artystycznych. Organizowano spotkania z muzyką współczesną, działało kółko teatralne oraz Klub Hutnika. Był to unikatowy eksperyment łączenia ciężkiego przemysłu ze sztuką i społeczną wrażliwością.

Wystawa jako archiwum pamięci

Wystawa „Niedziela w Hutmenie” w Muzeum Architektury we Wrocławiu jest pierwszą tak kompleksową prezentacją dziedzictwa architektonicznego, artystycznego i społecznego zakładu z okresu PRL-u.

Opowieść o humanizacji pracy i wyjątkowych inicjatywach prezentowana jest poprzez:

  • archiwalia,

  • pamiątki i artefakty,

  • materiały filmowe i dźwiękowe.

Tworzą one materialną dokumentację eksperymentalnego procesu łączenia przemysłu ze sztuką.

Hutmen dziś – ślady i ruiny

Narrację historyczną uzupełniają współczesne fotografie Jakuba Certowicza, dokumentujące poszukiwania śladów hutmenowego dziedzictwa w dzisiejszym krajobrazie dawnej huty – mozaikowym, dzikim i porośniętym.

To obrazy, które pokazują, jak pamięć miejsca przenika teraźniejszość.

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykułEvent tematyczny, który naprawdę buduje employer branding
Następny artykułRanking Liceów i Techników 2026 według „Perspektyw”. Jak wypadły szkoły z Wrocławia?
Małgorzata Braszka
Redaktorka naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.