5 świetnych rzeczy, które możesz zrobić w marcu we Wrocławiu

0

Marzec jest pierwszym wiosennym miesiącem. I chociaż pierwszy dzień wiosny to 23 marca, a więc właściwie końcówka miesiąca, to nie da się nie zauważyć, że po zimie, wraz z dłuższym dniem wraca ochota na częstsze wyjścia ze znajomymi.

Co można jednak robić we Wrocławiu właśnie w marcu? W naszym zestawieniu znajdziecie 5 fantastycznych rzeczy, które z pewnością urozmaicą wam wolny czas. 

Tęsknisz za wiosną? Poszukaj jej na spacerze

Marzec to czas, kiedy za oknem pogoda robi się coraz ładniejsza. Jest to więc doskonały moment, żeby wybrać się na spacer. Możesz zdecydować się na wiele urokliwych tras, które zachwycają swoim położeniem. Kochasz naturę? Wybierz się do Parku Szczytnickiego. Chcesz spędzić trochę czasu nad Odrą? Zdecyduj się na spacer wzdłuż wałów, np. w okolicach Opatowic. Jeśli jednak przepadasz za klimatycznymi wydarzeniami zorganizowanymi, to na pewno zainteresuje Cię liczna oferta tematycznych spacerów z przewodnikiem.

Zwiedzanie Starówki Wrocławskiej szlakiem zabytków jednego z najstarszych miast polskich, „Wrocławskie spacery Tadeusza Różewicza” czy spacer „Kryminalny Wrocław kobiecym okiem” – oferta jest zmienna, ale zawsze możesz znaleźć dla siebie ciekawą opcję. 

Lubisz historie z dreszczykiem? Znajdź go z przewodnikiem

Inną ciekawą opcją dla osób żądnych wrażeń jest wieczorne zwiedzanie Wrocławia z przewodnikiem, tym razem pod hasłem „Opowieści z dreszczykiem”. Wycieczka prowadzona jest przez licencjonowanego przewodnika, który poprowadzi Cię jedną z najpiękniejszych tras turystycznych po Starym Mieście. Podczas 1,5-godzinnego spaceru odwiedzisz takie miejsca jak Rynek, Dzielnica Żydowska, Wzgórze Liebicha oraz Promenada nad Odrą. Na trasie usłyszysz mnóstwo ciekawych historii i niesamowitych opowieści związanych z miastem, o których wcześniej mogłeś nie mieć pojęcia.

Przewodnik zaprowadzi Cię przez nieznane zaułki miasta i opowie o tajemniczych wydarzeniach i postaciach. Zwiedzanie jest biletowane i powtarza się cyklicznie aż do 30.04. 

fot. fb/Centrum Kultury Zamek

Nocne zwiedzanie? Tylko w leśnickim zamku

Jeśli jesteś fanem historii i dodatkowo lubisz historie z dreszczykiem, to na pewno spodoba Ci się opcja nocnego zwiedzania Zamku w Leśnicy. Już 18 marca będzie można wziąć udział w drugiej edycji nocnego zwiedzania obiektu z przewodnikiem. Uczestnicy będą prowadzeni przez czarnoksiężnika i hrabiego Honoriusza von Forno, który poprowadzi ich po nowej trasie zwiedzania. Podczas tej wycieczki zwiedzający zobaczą miejsca, do których nie mieli dostępu podczas pierwszej wizyty, która skupiała się na historii średniowiecznego zamku.

Wydarzenie jest biletowane i nie jest cykliczne, więc warto się spieszyć!

fot. CK Zamek

Na dworze pada? Wybierz się na wystawę

Wrocław zachwyca liczną ofertą różnego rodzaju muzeów czy obiektów kulturalnych. W marcu, kiedy pogoda bywa jeszcze kapryśna, warto więc odwiedzić obiekty kulturalne naszego miasta. Centrum Historii Zajezdnia zaprasza do obejrzenia nowej wystawy planszowej „Wyprodukowano we Wrocławiu. Przemysłowe marki Wrocławia po 1945 roku”, BWA Wrocław Główny zachęca wystawą „Podróż do wnętrza Ziemi”. W Muzeum Etnograficznym zobaczysz natomiast wystawę „Pisanki i palmy wielkanocne”. Warto zobaczyć. 

fot. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Gdzie się wybrać w marcu? Czyli wielkie wydarzenia we Wrocławiu

Jeśli natomiast brakuje Ci kolorów, to 25-26 marca na Tarczyński Arena Wrocław odbędzie się Festiwal roślin mięsożernych Tarczyński Arena Wrocław. Od 24 marca, w Teatrze muzycznym Capitol będzie trwać także 43 Przegląd Piosenki Aktorskiej, a od 10 do 16  marca będzie trwać Tydzień Kina Hiszpańskiego w Kinie Nowe Horyzonty. 

fot. kino Nowe Horyzonty

Wasze komentarze

Komentarze

Sponsorowane
Poprzedni artykuł4 pomysły na Dzień Mężczyzn we Wrocławiu
Następny artykułDo Wrocławia przyjadą Krystyny z całej Polski! 26. Ogólnopolski Zjazd Krystyn już w weekend
Redaktorka naczelna portalu. Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.