Trzonoliniowiec Wrocław
Projekt budowy trzonoliniowca Fot. Kavikvs, fotopolska.eu

Ekstrawagancki, innowatorski, z kondygnacjami zawieszonymi na linach, śmiała i odważna myśl techniczna czasów socjalistycznych, polska konstrukcja stanowiąca wkład w dziedzinie budownictwa wysokiego – trzonoliniowiec, zwany również wisielcem. Wybudowany z projektu Andrzeja Skorupy oraz Jacka Burzyńskiego w latach 1961-1967 u zbiegu ulic Tadeusza Kościuszki i Dworcowej.

Sama budowa trzonoliniowca również była nowatorska. Zamiast typowego szkieletu budynku, najpierw wybudowano wieżę. Smukłą konstrukcję, wysoką na kilkadziesiąt metrów, niewiele szerszą od typowego komina fabrycznego. Następnie przy wieży pojawiły się sprasowane stropy, wyglądające trochę jak gigantyczne wafle andruty. Wtedy, za pomocą podnośników hydraulicznych owe stropy zaczęto podnosić i mocować jeden pod drugim na określonej wysokości. Musiało to wyglądać zdumiewająco, ponieważ odnosiło się wrażenie, jakby budynek był budowany w dół. Do mocowania kolejnych, niższych pięter wykorzystano 12 stalowych lin, zamocowanych do szczytu trzonu (przenosząc na niego ciężar stropów), oraz dla usztywnienia konstrukcji, zakotwiono je na wysokości parteru. Pozwoliło to osiągnąć wizualnie niezwykle efektowną i lekką konstrukcję.

Tuż po zakończeniu budowy w roku 1967 trzonoliniowiec otrzymał tytuł „Domu Roku 1967”. Na 11 piętrach powstały 44 mieszkania, naszpikowane nowinkami technicznymi, takimi jak np. ogrzewanie podłogowe.

Trzonolinowiec Wrocław
Rok 1964 , nowatorska metoda budowania trzonoliniowca „od góry” wzbudzała wśród mieszkańców Wrocławia nieskrywaną ciekawość. Fot. Wrocław, fotopolska.eu

Jak to bywa z eksperymentami, a także myślą techniczną czasów socjalistycznych, „wisielec” pełny był niestety usterek i niedociągnięć. Nie trzeba było długo czekać, by mieszkańcy zaczęli się skarżyć  na chwiejące się stropy podczas silnych wiatrów, pękające ściany działowe i osłonowe. Zaowocowało to decyzją o wyłączeniu budynku z użytkowania i generalnym remontem. Zajęli się nim specjaliści z Politechniki Wrocławskiej, przy głośnym sprzeciwie konstruktorów trzonoliniowca. Stalowe liny obetonowano i dodatkowo wzmocniono na parterze stalowymi słupami. Pozbawiono tym samym budynek miana innowacyjnego, ponieważ po oddaniu go do użytku w 1974 roku, była to już konstrukcja szkieletowa. Ponadto wyremontowano ściany, elewację, a także okna pasmowe, które wymieniono na zwykłe.

Trzonolinowiec Wrocław
Lata 1970-1975,trzonolinowiec pełen wdzięku, tuż po pierwszym remoncie. Fot. bonczek_hydroforgroup, fotopolska.eu

Choć trzonoliniowiec nie podbił ani Polski, ani świata, choć życie pokazało, że jego innowacyjna konstrukcja się nie sprawdziła, jest on obiektem wartym tego, by o niego zadbać. Eksperyment budowlany, nie do końca udany, jednak swojego czasu zamieszkiwany przez znanych i lubianych, jak np. Bogusław Linda czy też Krzysztof Globisz.

Wasze komentarze

Komentarze