Rekordowa liczba zachorowań na grypę w województwie dolnośląskim!

0
fot. mat. prasowe

Sezon na grypę nieustannie trwa. Od początku września aż do teraz w województwie dolnośląskich zachorowało prawie 200 tysięcy osób. To o 5,9% więcej niż rok temu. Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy mówią, że sezon grypowy się kończy, jednakże statystyki chorób, hospitalizacji i zgonów cały czas rosną.

Województwo dolnośląskie zajmuje 8 miejsce po względem zachorowań. Zwłaszcza teraz liczba osób z podejrzeniem grypy rośnie, ze względu na to, że w powietrzu czuć wiosnę i ciepło.

Grypą możemy zarazić się drogę kropelkową, a sama choroba rozwija się w ciągu 18 – 72 godzin. Jeśli nie dojdzie do przykrych powikłań, trwa około 7 dni. Objawia się gorączką, bólami mięśni i głowy – ogólnym złym samopoczuciem. Podczas jej rozwoju pojawia się kaszel, ból gardła i duszności. Jak przyznają lekarze, grypa jest bardzo często mylona z przeziębieniem, w konsekwencji czego nie podejmowane jest odpowiednie leczenie i może dojść do groźnych powikłań.

Wielokrotnie podkreślamy, że jeśli chory zauważy u siebie niepokojące objawy należy niezwłocznie udać się do lekarza i zrezygnować z pójścia do pracy. Zminimalizuje to ryzyko zarażenia innych i pozwoli bez komplikacji wrócić do zdrowia . Grypy nie należy lekceważyć, ponieważ może ona doprowadzić do licznych powikłań, a nawet do śmierci. Dotyczy to szczególnie tych, którzy obarczeni są czynnikami ryzyka, np. wiek, choroby przewlekłe, otyłość. Obecność 2 i więcej z nich nawet 200-krotnie podnosi ryzyko wystąpienia powikłań. Leczenie takich przypadków jest bardzo trudne. Za to profilaktyka prosta – szczepienie raz w roku. Warto o tym pamiętać we wrześniu – podkreśla prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, Przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Grypa jest najbardziej niebezpieczna dla osób z chorobami serca i płuc, cukrzyków, seniorów, małych dzieci i kobiet w ciąży. Jednakże zachorować może każdy, dlatego specjaliści namawiają do szczepienia przeciw grypie, dzięki którym unikniemy poważnych powikłań. Nie ma jednak jednej skutecznej metody zapobiegania chorobie.

mat. prasowe

Wasze komentarze

Komentarze