Z czym kojarzyć się może Wrocław? Zapewne nieraz słyszeliście określenie, że nasze miasto jest „Wenecją Północy”, głównie za sprawą rozbudowanej sieci kanałów oraz rzeki, tworzących  wrocławski węzeł wodny. Mając do dyspozycji ponad 100 mostów, Wrocławianie z pewnością nie mogą narzekać na monotonię oraz nudę, jeśli chodzi o codzienne pokonywanie tras do szkoły, na uczelnię, do pracy, czy po prostu zwykły spacer.

Najpopularniejsze z wiadomych względów są te ulokowane w centrum miasta – a są to między innymi Most Piaskowy cieszący oczy spacerowiczów nieopodal Hali Targowej, Most Tumski który szczególnie umiłowali sobie zakochani wieszając kłódki z inicjałami swoich sympatii, obfotografowany z każdej strony (w tym jest również nasz udział, bo jest niezwykle „fotogeniczny”) Most Grunwaldzki, nowoczesny Most Rędziński, parametrami bijący rekordy krajowe, a nawet światowe, czy w końcu Most Uniwersytecki , nierozerwalnie związany z głównym gmachem Uniwersytetu Wrocławskiego. I chociaż historia każdego mostu jest z pewnością wyjątkowa i niepowtarzalna, dzisiejszy artykuł będzie ukłonem w stronę Mostu Pokoju. Przyjrzyjmy się bliżej jego burzliwej historii.

12656095_1087881434585902_190950031_o

Płatne przejście, wojska napoleońskie, niemiecki filozof

Jego historia ma swój początek już w szesnastym wieku, gdzie za przechadzanie się po moście prywatni właściciele rościli sobie prawo do pobierania opłaty. Most nie stał jednak zbyt długo, ponieważ jego lokalizacja znajdowała się poza miejską fortyfikacją. Możliwość odbudowy mostu była możliwa dopiero gdy fortyfikacje miejskie uległy zniszczeniu, a więc na początku dziewiętnastego wieku przez wojska napoleońskie. Odbudowany most był drewniany i dostał nazwę Mostu Paulinów. Nie można było jednak cieszyć się nim zbyt długo w tej postaci – został on uszkodzony przez krę lodową, co wymusiło kolejną przebudowę. W konsekwencji w 1875 roku mieszkańcy otrzymali piękny, czteroprzęsłowy most o stalowej konstrukcji. Ze względu na bliskość kluczowych dla miasta budynków (obecne Muzeum Narodowe) był bogato zdobiony, a nazwany został  imieniem przebywającego w latach 1760-1765 we Wrocławiu wybitnego niemieckiego poety, krytyka i filozofa – Lessinga (Lessingbrücke).

Fotopolska_28679
Fot. Fotopolska.eu

Powojenne losy

Most w tym stanie utrzymywał się aż do II Wojny Światowej, gdzie w walkach o Wrocław został zbombardowany i dotkliwie uszkodzony. Krótko po wyzwoleniu miasta został udostępniony, lecz tylko dla ruchu pieszego. Po raz kolejny, tym razem w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku został rozebrany, a na jego miejscu stanął nowy most – i dopiero od tego momentu możemy mówić o znanym nam obecnie Moście Pokoju. Wykonany z betonu sprężonego, charakteryzuje się nisko zawieszonymi przęsłami, które niejednemu turyście spędzają sen z powiek – to właśnie przez niskie zawieszenie przęseł żegluga na tym odcinku jest znacznie ograniczona, co stanowi jedną z większych wad Mostu Pokoju, bo któż z nas nie chciałby popłynąć przez jedną z najatrakcyjniejszych tras wodnych Wrocławia?

12631073_1087882434585802_370440362_o

Jeszcze więcej tajemnic?

Mosty we Wrocławiu, jak ukazuje powyższy artykuł, mają wiele tajemnic, które mogą dodawać uroku dla naszego miasta. Pokonując most często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele musiało się wydarzyć, aby miał obecną postać, nazwę, wygląd. Niewiele miast w Polsce może poszczycić się tak dużą ilością mostów, przez co, zdaniem wielu słusznie, Wrocław jest nazywany nie tylko „Wenecją Północy”, ale i „Miastem Stu Mostów”. Które spośród wrocławskich mostów cenicie najbardziej? Znacie jakieś interesujące historie na ich temat? Jesteśmy ciekawi Waszych opinii.

12656224_1087882334585812_1686118978_o

źródło: Trasa turystyczna „Mosty i Przeprawy”, Fundacja Otwartego Muzeum Techniki, Wrocław 2007

1Wasze komentarze

Komentarze