Gmina Wrocław pod koniec lata 2016 roku ogłosiła przetarg na stworzenie nowego systemu dystrybucji biletów komunikacji miejskiej. Wpłynęły cztery oferty, ostatecznie wybrano ofertę firmy Mennica Polska S.A. Teraz postępowanie przetargowe zostało sfinalizowane podpisaniem umowy. Obowiązywać ona będzie przez 8,5 roku a nowy system ma zacząć działać wiosną 2018 roku.

– Z perspektywy pasażera najistotniejsze jest to, że w nowym systemie będą ciągle funkcjonować wykorzystywane już we Wrocławiu elektroniczne bilety Urbancard (ok. 400 tys. szt.) i nie będzie ich trzeba masowo wymieniać – mówi Lech Filipak, dyrektor Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji. Zainteresowani nowymi funkcjami (np. elektroniczną portmonetką, zakupy w sklepie on-line) będą mogli kartę wymienić na nowszą, ale jest to zupełnie dobrowolne.

Najważniejsze nowości

System on-line: nowy system będzie działał w trybie on-line a nie tak, jak w tej chwili off-line. To oznacza, że naszym identyfikatorem będzie Urbancard, karta płatnicza czy Elektroniczna Legitymacja Studencka a dane o zakupionych biletach będą znajdować się w centralnym systemie. To wyeliminuje konieczność dodatkowego kodowania zakupionych wcześniej biletów na karcie. Ułatwi ewentualne reklamacje.

Więcej biletomatów: na pewno zwiększy się liczba biletomatów w okolicach przystanków. Wykonawca jest zobowiązany do zainstalowania 170 automatów, które zamontuje w lokalizacjach uzgodnionych z gminą (teraz 125). Wykaz 154 lokalizacji stanowi załącznik do ogłoszenia o przetargu. Natomiast 16 sztuk zamawiający będzie mógł zgłosić w trakcie trwania umowy.

Więcej BOK-ów: będzie więcej Biur Obsługi Klienta i sezonowych punktów na uczelniach. Obecnie są dwa BOK-i i jeden punkt sezonowy. W nowej umowie zapisany jest wymóg zorganizowania czterech Biur Obsługi Klienta i trzech punktów do  obsługi studentów.

Więcej stacjonarnych punktów sprzedaży (kioski): nowa umowa zakłada, że we Wrocławiu w stacjonarnym punkcie będzie można zakupić bilety w co najmniej 200 lokalizacjach. Teraz jest ich 175.

Kasowniki z opcją opłaty: w nowym systemie biletomaty w pojazdach zastąpią kasowniki z opcją zapłaty za bilet jednorazowy. Dzięki temu będzie aż cztery razy więcej urządzeń, dzięki którym zapłacimy za przejazd (było 820 biletomatów, będzie 3300 kasowników elektronicznych). Nowe kasowniki oprócz opcji kasowania biletów papierowych będą posiadały funkcję płatności za przejazd. Opłatę będzie można wnieść za pomocą:

·        Urbancard z funkcją elektronicznej portmonetki,

·        zbliżeniową kartą płatniczą,

·        telefonem za pomocą technologii NFC/HCE

Dodatkowo w urządzeniu będziemy mogli sprawdzić zawartość naszej elektronicznej portmonetki, czy sprawdzić ważność biletu na Urbancard.

Elektroniczna portmonetka na karcie: nowe karty będą wyposażone w opcję elektronicznej portmonetki, czyli taki pre paid, za pomocą którego będzie można kupować bilety. Za jej pomocą zapłacimy również za przejazd np. przykładając do kasownika. Tam też zostaną zapisane informacje o doładowanych punktach i zakupionych usługach w sklepie www.

Aplikacja i sklep on-line: system będzie oferował także zakup biletów za pomocą aplikacji mobilnych. Jedna aplikacja dedykowana będzie  tylko do wrocławskiego systemu opłat, ale będzie istniała też możliwość zakupu biletów w ogólnopolskich aplikacjach umożliwiających płatności. Ma być ich do dyspozycji pasażerów nawet 10.

Informacje o umowie

Czas trwania umowy z Mennica Polska S.A. to 8,5 roku. System zacznie funkcjonować po 12 miesiącach od podpisania umowy (marzec 2018). Wartość umowy to 173, 9 mln zł (brutto). Wysokość wynagrodzenia dla operatora systemu wynosi 10,49% od dochodu ze sprzedaży biletów. Miasto szacuje, że przez ten okres do kasy gminy ze sprzedaży biletów wpłynie 1,5 miliarda złotych.

Wasze komentarze

Komentarze

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTego jeszcze nie było – koncert i Silent Disco na lotnisku!
Następny artykułZnajdź swoje Miejsce na Ziemi!
Zakochałam się we Wrocławiu od pierwszego wejrzenia. Kocham odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mam wybierać pomiędzy weekendem w hotelu SPA, a pokonaniem 200km w kilka dni na rowerze, to wybieram to drugie :) Jestem niepoprawną optymistką.